reklama

mamy z norwegii

Natala tylo raz w zyciu miala antybiotyk a to dlatego ze nie moglam jej wyleczyc, ponad miesiac i kaszlala jak gruzlik...teraz to bedzie drugi raz....tez nie jestem zwolennicza antybiotykow, a juz w szczegolnosci jak dziecko chodzi do przedszkola, bo nigdy nie wyzdrowieje....
a propos wypisalam zgode na pojscie do przedszkola na 29.12 i 30.12 i 02.01 i nie wiem czy pojdzie :baffled:

dobranoc ;-)
 
reklama
Witam po długiej nieobecności...

Podróż do Polski przebiegła bez większych problemów... Na promie maleńka była dość grzeczna, domagała się kilka razy cycuszka, troszkę pomarudziła, ale było ok. Dalsza podróż, choć bardzo długa też nie była najgorsza. Większość dorgi Niki spała. Po nakarmieniu nie mogło się Jej w samochodzie odbiś, więc ulewała, wymiotowała... i tak naprzemian... Byłam wykończona, karmieniem, przewijaniem .... Później to maleńka już ze zmęczenia płakała... nioe mogła zasnąć... Po długiej... drodze szczęśliwie dotarliśmy do domu, gdzie wszyscy z wielką niecierpliwością czekali na naszą gwiazdeczkę :tak:
Nasz polski pediatra po zbadaniu małej był bardzo zadowolony z Jej wyglądu :-) i oczywiście powiedział, że jest bardzo silna dziewczynką. Z biderklami wszystko ok, ale jeszcze dla świętego spokoju w styczniu wypisze mi skierowanie na usg... Jeżeli chodzi o "uczulenie", to stwierdził, że to raczej od białka, ale małej zaczęło już wszystko ładnie schodzić. Zapisał mi maść, za którą zapłaciłam 70 zł... Dopiero wczoraj 1 raz Ja nią posmarowałam... Ze względu, że Niki ulewała zalecił nam kupienie zagęszczacza do mleka. Miłam ściągać mleczko i zagęszczać... Jednak zagęszczacza od ponad 3 m-cy nie ma nawet w hurtowniach :no: ... Po sciągnięciu mojego mleczka okazało się, że pokarm jest bardzo chudziutki :-( i dlatego Nicoleczka tak nam płakała :-( ... Musiałam Ją odstawiś od piersi i podawać mleczko dla dzieci ulewających :-(... Najgorszy był pierwszy dzień ... Maleńka szukała cycuszka i mi serce pękało, bo nie mogłam Jej przystawić, bo znowu byłoby ulewanie... Jednak małej mleczko to bardzo zasmakowało. Nie ulewa, nie wymiotuje, nie ma problemu z odbijaniem... Przesypia całą noc. w dzień też ślicznie śpi... Z początku nie wiedziałam ile dawać Jej mleczka ??? Przecież nigdy nie ściągałam pokarmu, więc nawet nie wiedziałam ile jest w stanie wypić??? Zaczelam od 60... było mało... więc testowaliśmy... jak mała płakała to wiedzieliśmy, że za mało dostała mleczka... Nicolka wypija 180 :szok:... Byłam w szoku jak to zobaczyłam... Oczywiście czasami wypije mniej... Czasami tylko się doje... Ale ogólnie to nie mogłam uwieżyć, że aż tyle wypija!!! I jak to dziecko miało mi nie płakać... Ciekawe, gdzie miałam mieć tyle mleka ??? Najważniejsze, że dziecko ładnie ma apetyt :tak:
25. był chrzest Nicolki. Wszystko przzebiegło bez problemów. Malenka wcale nie płakała... Pomarudziła, troszkę poskrzeczała... Wszyscy tylko patrzeli na Jej długie, czarnr włoski :-D nawet ks. pyta się, czy nie mogła mieć ich więcej :-D...
Teraz nabieramy wprawy w różnych czynnościach... Ćwiczymy sprawność ;-)... , fikamy itp... A ja walczę ze ściąganiem pokarmu... Normalnie czasami nie wyrabiam z bólu... Ściągam, rozmasowuję guzy... We wtorek mam wizytę u ginekologa, więc zapisze mi coś na zasuszenie pokarmu... No i oczywiście zbada mnie i zrobi usg...
Uciekam
Pozdrawiam i życzę miłego dnia
 
hej

Ewelinka to dobrze ze wszystko sie wyjasnilo. Nie ma to jak dziecko przestaje plakac. Jak Danielowi kolki troche ustaly i nie zapeszajac od kilku dobrych dni juz nic nie ma to piekny widok zadowolonego dziecka, ktore w ciagu dnia moze sobie nawet samo polezec a nie raczki ciagle i placz:baffled: Oczywiscie wieczor to juz tylko raczki, ale dobre to ze w dzien jest spokoj.

Za to nocke mialam niezla:baffled: maly ciagle sie budzil tak co godzine i do piersi, albo smoczka tak ssal ze malo co nie polknal. Ma takie ssanie wieczorem ale tej nocy mu sie tez wlaczylo od 2 tak budzil sie do rana:baffled: dobrze ze poleniuchowalam wczoraj dlugo to mialam sily na to, ale cieprliwosci niestety brak:-(

zaraz jedziemy do centrum handlowego wymienic jedno body i spodenki ktore Daniel dostal pod choinke od Kolbeina cioci i sa takie sliczne ze chce wymienic na wieksze o rozmiar bo pasuja na teraz jak ulal, ale za 2 tygodnie gdzies wyrosnie, a szkoda bo sa naprawde piekne. Rosnie mi ten chlopak jak na drozdzach. Sandra nosila te same spiochy co on teraz jak miala 3 miesiace a on jeszcze 2 nie ma:szok: ale to dobrze, przynajmniej wiem ze mleka mam wystarczajaco, bo tym razem mam mniej niz z Sandra, ale za to Daniel doji mnie z obydwu piersi na raz zeby zaspokoic glod. Za to je co jakies 2-3 godziny a nawet rzadziej w dzien. Za to jak zje to do bolu:-D
 
cześć dziewczyny , no to już po świętach...chociaż my dzisiaj z mężem mamy swoje świeto.... któraś z kolei rocznice ślubu:rofl2: , niestety trzeba sie wziąsc za porządki bo w święta bałagan taki i jeszcze większość czasu poza domem , więc czasu na nic nie miałam:zawstydzona/y:. wczoraj byliśmy na spotkaniu z kuzynostwem , wszyscy młodzi sie zebrali , więc nawet nie chciało sie wracać bo było tak wesoło:-D....
a coś mi si przypomniało , Marta u mnie wyszła też choinka na bordowo-złoto:)...
miłego dzionka
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczyny!
spoznione poswiateczne zyczonka od nas:-)przepraszam ale w natloku spraw nawet nie mialam kiedy zajrzec!na zbilzajacego sylwestra zyczymy Wam wspanialych humorkow i zabawy do rana no i oczywiscie szczesliwego 2009 roku:-):-):-):-)

Agata dosc wczesnie dostalas okres, ale to normalne, ja z kolei po porodzie przez 6 yg krwawilam i to dosc ostro, a chwile potem tez juz dostalam okres, tak wiec moge powiedziec ze brakiem tego zjawiska cieszylam sie tylko w trakcie ciazy:-D

Ewelina super ze podroz do PL byla w miare, ale wiesz co Ci powiem ze podziwiam Cie (i wszystkie inne, ktore jezdza z pociechami samochodem do Norge), ja nie wiem czy bym sie zdecydowala na jazde samochodem, chociaz szczerze powiem ze biore taka wersje pod uwage w marcu (o ile bede wogole jechac do Norge?)

u nas swieta minely w milej atmosferze, tez troszke poleniuchowalam:-)Kuba sczesliwy bo w koncu wywsciekal sie z rodzenstwem ciotecznym (sami faceci):-)

ja czuje sie ciut fatalnie i jestem rozdarta myslami czy zostac i rodzic w PL czy jechac do Norwegii:-(
 
Aniu Wszystjkiego Najlepszego z okazji Rocznicy Slubu...oby w szczesciu i w milosci cale zycie :-)!!!!
a co do choinki to u mnie skromnie z bobmkami bo choine za duza kupilismy :-D
Niunia no w koncu sie odezwalas....witaj :-)....a co do Twich rozterek to musisz sobie zrobic bilans i wybrac....ja w zyciu bym nie chciala miec meza raz na 3 miesiace:no: bym z tesknoty uschla....dlatego jestem tutaj i nam dobrze, tylko ze my chcemy tutaj zostac forever to tez inna sprawa....
a my jednak wczoraj nie bylismy u lekarza...Natala o niebo lepiej, Mayi katar tez przechodzi a ja wczoraj zwloki, caly dzien w lozku. A dzisiaj juz wszyscy w miare ok. I zbieramy sie na mrozny spacerek...zeby bakterii sie troche pozbyc i tych kalorii troche spalic bo to zwariowane obrzarstwo normalnie :-D...
Milej Niedzieli :-)
 
buziaki dla Mayki :tak:dwa miesiaczki malej panience pykneły:)
33axz6u.jpg
 
Dzieki Anka :-) oj jak ten czas zapierdziela...a niedawno jeszcze marudzilam ze w dwupaku jestem a to juz dwa miechy zlecialy:-D

a widzialam ze Agaty watek zostal przeniesiony noi ze mamy nowa kolezanke Monike:tak:...co wy tam w stavanger robicie:confused: czemu nikt do bergen nie chce przyjezdzac albo kolo bergen:confused: na Kaske musze jeszcze dluuugo poczekac a do Ulvik to i tak chyba z ponad 200km....

a jak tam u reszty Kobietek?
Pozdrawiam
 
Cześć kobitki

U nas wszystko ok. Maleńka dobrze się rozwija. Cały czas się uśmiecha - jest taka pogodna, rośnie nam w oczach... Mleczko pije bardzo ładnie, spi cudownie :-)... Jestem tak szczęśliwa :-) Moje maleństwo w końcu może bez płaczu przespać nockę. A i my jesteśmy przy niej wypoczęci... Teraz jest mi normalnie Jej żal, że tak cały czas nam płakała... Jak zgłaszaliśmy ten fakt lekarzom w NO to mówil, że to normalne, że wszystko samo kiedys przejdzie... Jak pojechaliśmy z małą do szpitala (jak nam wymiotowała i cały czas ulewała) to mówili, że za dużo je i ma malutki żołądeczek, kazali karmić cześciej , ale w mniejszych ilościach...Cały czas mała była przy cyccku... A tu w PL zaraz lekarz kazał dodać do mleczka zagęszczacz... Jednak nie ma go nawet w hurtowniach, więc dostaj mleczko dla dzieci ulewających... Wszystko ustąpiło. Dziecko ani nie płacze, ani nie ulewa... Wszystko jest tak jak być powinno.
A ja cały czas walczę ze ściąganiem pokarmu... Masuję cycuszki... Jutro mam wizytę u gin, więc poprosze coś na zasuszenie pokarmu... Żal mi, że nie mogę już karmic piersią, no ale cóż... Najważniesze, że dziecko jest syte i nie płacze.

Życzę miłego dnia
 
reklama
Ewelinka - bo w tej Norwegii to zawsze tak jest ze wszystko samo przechodzi:crazy: ciesze sie ze dalo sie zaradzic i dzieciaczek spokojny, bo to wielka ulga dla was i dla niej oczywiscie:tak:

a u mnie pierwsza nocka w miare przespana od wielu, bo zasnal po polnocy i obudzil sie na mleko dopiero prawie o 6 rano. Spalam sama bez pijawki przy cycku, bo kilka ostatnich nocy to sie budzil co 30 minut i ssal puste juz piersi az mnie sutki bolaly, ale bylam tak wykonczona ze nie dalam rady go nosic, wiec dawalam mu piers zeby tylko nie krzyczal:baffled:

a teraz znowu sobie spi na tarasie (jakie to fajne miec ogrod z tarasem:happy:). Wczoraj w dzien to taki mial kiepski dzien ze maz z nim chodzil godzine i tylko wozek stanal to ryk:szok:

obudzilam go wczesniej dzisiaj bo miala na to sily. Chce zeby mi zaczal chodzic wczesniej spac, bo zawsze okolo 8 rano i tak marudzi, a jak pojdzie spac po polnocy i jeszcze sie budzi on albo Sandra to ja jestem wykonczona tak rano. A tak jakby chociaz o 22 szedl spac bo byloby lepiej. Bede go systematycznie brac z lozka jak zaczyna marudzic o 8 rano to moze sie po jakims czasie przestawi, bo zazwyczaj podnosimy sie z lozka po 10 a i tak jestem padnieta bo takie wybudzanie mnie co chwila to do niczego nie prowadzi:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry