agathe82
Luty 2007 i Listopad 2008
agathe? a jak u Ciebie z jezykiem w domu? jak porozumiewasz sie z Malå? mowisz duzo po polsku? tat cos rozumie? - pytam bo mam tak samo jak Ty! :-)
moj maz jest bardzo pozytywnie nastawiony do jezyka polskiego, sam nawet sie troche uczy, przynajmniej probuje. Zalapie napewno przy nauce Sandry. Do dziecka mowie po polsku, ale razem rozmawiamy po norwesku. Moja znajoma tez tak zrobila i to naprawde poskutkowalo. Dziecko dwultnie mowilo z lepszym akcenterm norweskim niz mama, a z rozmowa po polsku tez nie miala problemu.
Poza tym norweskiego to sie nauczy nawet w piaskowinicy, stawiam wiec teraz na polski.
tez mam taki plan zeby do dziecka mowic po polsku, polskie bajki czytac i w telewizorni pokazywac! jedynie kiedy bedziemy w trojke zmieniac na norweski.. ale moze tez tak nie do konca! - niech sie wkoncu Tatko troche poducza!! ;-)
bo oczka juz mi sie zamykaja 
Ja zapisałam się na kurs ma trwac jakieś 3 miechy , więc przypuszczam , że same podstawy. zastanawialam się też nad opcją wspomagającą ESKK, ale z tego co Agathe82 pisze , to nie jest dobry pomysł, czy pomoże?ja za tene kurs placę 2,5 koron, ale nie mam pojecia co moge się po nim spodziewac, spotkanie organizacyjne mam dopiero pod koniec marca. mam nadzieje , że chociaz trochę rozświetli mi ten język , najgorsze jest to , że nie mam kontaktu z Norwegami.
