reklama

Mamy z Radomia :-)

Witam o poranku.
Już po pieczeniu pierniczków. Lenistwo niedzielne tak mi się dało we znaki że poszłam wieczorem po sodę i upiekłam ich tyle że wystarczy i na choinkę i do pochrupania:-) A dziś dopiero zrobię krokiety, bo w moim bloku od soboty jest Obraz i cała klatka wystrojona, a w budynku cisza jak makiem zasiał więc nie chciałam hałasować robotem i w dodatku smrodzić gotowaną kapustą.

donkat też sobie myślałam o tym łożysku, nawet poczytałam sobie w necie i oczywiście się przestraszyłam. Zapytam o to jutro bo jestem umówiona na usg i ktg w szpitalu, ale z tego co wiem, może być tak że łożysko wygląda na stare a przepływy są ok.
netka1 oj nie wiem jak to będzie z tym mlekiem , bo ja nie trawię laktozy, tzn mogę jeść produkty z przefermentowanego mleka ale nie mogę świeżego pod żadną postacią. Zobaczymy za kilka dni :-)

Miłego zimowego dnia :-)
 
reklama
witam!!!

ja dzis juz po dermatologu. tyle mam przepisanych specygfikow, ze chyba majatek w aptece zostawie!!!:szok::szok:

kolezanak mojej siostry miala termin porodu na poczatek grudnia, ale alekrz mowil, ze pewni urodzi wczesniej i dzis rano odeszly jej wody. czekamy na reszte nowin:-)

filwinko, gotuj i piecz poki masz czas, bo przy maluchu ciezko to widze. przynajmniej ja przy julitce to mialam pierwsze 3 m-ce wyjete z zyciorysu, a i kolejne nie byly najlzejsze.
przykro mi z powodu twoich rodzicow, ale wazne ze masz rodzenstwo.
wlasnie w takich sytuacjach dociera do mnie, ze moje mysli o tym, zeby juz nie miec wiecej dzieci sa jak najbardziej zle!!! wtedy julitka bedzie nieszczesliwa jakby nam sie cos stalo. trzeba w takim razie popracowac nad rodzenstwem dla malej:-D:-D

kiedys wspomnialas ze jestesmy wszystkie mniej wiecej w rownym wieku.
przyznajemy sie!!!
ja za kilka dni koncze 29lat:szok: nie mowcie ze jestem z was najstarsza:zawstydzona/y:

-j-, walowa od mamy zwieziona, a jakze. najwiecej chyba jedak przywiozlam na sobie w postaci tluszczyku:-D:-D:-D
 
Witam mamcie.
Filwinko Antosiowi chyba rzeczywiście nie spieszy się do śniegu.
Droga koleżanko podziel się sprawdzonym przepisem na pyszne świąteczne pierniczki.


Co do wieku to ja się przyznam że w marcu stuknie mi 31 wiosen:-(:-(:-(.
Buziaki.
 
Znalazłam coś co was rozbawi, zaś u mnie wyglada to całkiem na realne podejście.:-D
Dla tych , które pragną powiększyc rodzinę.

Twoje ubrania:
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ SIĘ Twoimi normalnymi ciuchami.

Przygotowanie do porodu:
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży

Ciuszki dziecięce:
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

Płacz:
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.

Gdy upadnie smoczek:
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

Przewijanie:
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

Zajęcia:
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

Twoje wyjścia:
Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.

W domu:
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

Połknięcie monety:
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.

Polecam wyciąć , zachować i porównać gdy na świat będzie miało przyjść trzecie dzieciątko ( żart):-D:-D:-D
 
zla bylam na alergologa, bo spoznil sie tylko...50min!!! julitka oczywiscie szalala na korytarzu z inymi dziecmi, uciekakal nam w inne korytarze-maly szaleniec!
mala ma podejrzenie AZS. na razie nie bedziemy jej kluc zeby to potwierdzic, tylko dostala jakies specyfiki
 
Haha -j- ale masz nosa. Właśnie dziś myślałam o tym tekście. Widziałam go kilka miesięcy temu chyba też na babyboom i dziś chciałam go poszukać, ale już nie muszę :-).
A te badania będę miała na Józefowie. Ale może w mailu więcej Ci napiszę, jaki lekarz mnie prowadzi itp bo to otwarte forum i nie wiem kto tu zagląda prócz nas, a licho nie śpi ;-)
Wiesz ja te pierniczki zawsze robię tak z 2 lub 3 tygodnie przed świętami, żeby zdążyły stwardnieć i znów zmięknąć, ale tym razem wcześniej bo przewiduję brak czasu za tydzień ;-)
netka1 to mój przepis na pierniczki:
2 szkl mąki
3/4 szkl cukru pudru
łyżka masła
3 łyżki miodu
płaska łyżeczka sody
1 jajo
przyprawa do pierników
masło, cukier i mód rozpuszczam razem i czekam aż lekko przestygnie. Mąkę, przyprawę, sodę i jajo mieszam w międzyczasie, dodaję lekko przestudzony "karmel". Wyrabiam i gotowe.
Układam je w dość dużych odstępach bo trochę rosną w piekarniku.Piekę zwykle na oko, w zależności od tego jak grube są pierniczki, w ok 180stopniach.
donkat dobre podejście z tymi dziećmi. Ja sobie nie wyobrażam że mogłabym nie mieć siostry albo brata. Dlatego też chciałabym zdążyć z jeszcze chociaż jednym dzieckiem póki organizm w miarę młody ;-)Co prawda trochę czasu już mi przeleciało prze palce, ale lepiej późno niż wcale ;-)

No to narobiłam z tym wiekiem ;-) Wychodzi na to że jestem najstarsza, bo w Wigilię skończę 31 lat :-) ale jak wiąże buty, albo przewracam się w nocy z boku na bok to czuję się na 80 :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry