reklama

Mamy z Radomia :-)

no to super, ze macie juz spokoj z Antosiem.
na odbior sie mozemy w kazdej chwili umowic. albo u mnie, albo gdzies wmiescie, bo ostatnio czesto bywam.

my do swiat sie nie przygotowujemy za specjalnie, bo sopedzamy je u jednych i drugich rodzicow. w domu tylko bedziemy jenda nocke. jak bedzie wicej dzieci, albo strasze to i ja bede musiala jakies jedzonko przygotowac. na razie korzystam z uprzejmosci babc. choinke kupujemy zywa, potem wsadzimy do ogrodka. kupilam juz lampki na drezwko na dworze. chcemy zeby julitka miala radosc ze swiatelelk:tak::-)
 
reklama
ja to jestem:tak:
wczoraj Marcelowi dałam pierwszy raz 240 ml mleka zagęszczonego kaszką (butelką) bo zwykle wypijał 210 ml ale miałam wrażenie że ostatnio sie nie najada... no i miałam nadzieję że wreszcie przespi całą noc.Od narodzin zdarzyła sie jedna taka... no i obudził sie wprawdze o 24.00 ale jak go zabrałam do naszego łózka to juz spał do rana.przy moim porannym krzataniu sie po pokoju obudził sie, usiadł i zaczał zagadywac do mnie;-)wiec juz go przebrałam z piżamki i zaniosłam mamie na dół (mieszkamy w domku pietrowym - rodzice moi na parterze a my na pietrze no i mama zajmuje się moim smykiem jak jestem w pracy).od razu przygotowałam mu jak zwykle zreszta mleko i pewnie jej tam jeszcze zasnął :tak:
donkat ty dajesz Julitce jabłko?? mnie Pawlikowa powiedziała ze gotowane mozna ale tak samo go w buzię podraznia gotowane jak surowe.... marchewka juz wróciła do naszego menu ale tez tylko gotowana w zupce:nerd:chciałabym zeby choc na święta mu sie poleprzyło ale nie wiem czy to jest w ogóle mozliwe:zawstydzona/y:
 
witam!!!

bylysmy dzis juz u pediatry z wynikami naliz kalu i moczu i sa dobre-uuuff! zadnych robakow w pupie i innych zyjatek:-D:-D:-D

oczko juz w porzadku. wtedy musiala sobie czyms podraznic. teraz na razie nie widze nic niepokojacego.

niekat, julitka je wszystko. u nas jest to razcej tylko AZS bez alergii pokarowej. ja nie zauwazam zadnych zmian na buzi po jedzeniu. nawet po cytrusach jej nie zsypuje. czasem w gosciach zlapie ciastko z czekolada i tez nic. po jogurtach tez w porzadku.

dzis mi pediatra powiedziala, ze ta masc do buzi, za ktora zaplacilam ponad 80zl:crazy:( dlugo bede pamietac te cene:-D) to mimo ze nie jest sterydowa, to nie nalezy jej dlugo stosowac, bo w przyszlosci moze powodowac zmainy nowotworowe:szok::crazy: czujecie bluesa???:crazy::angry:
 
no pieknie!to dobrze ze w ogóle raczyła Cię poinformowac:szok:ja zauwazyłam u Marcela pod koniec stosowania Elosone (steryd) ze miał popekane naczynka na policzkach które wygladąły jak promienie wybiegajace od ust:-(jak ostawiałm maśc to w koncu zanikło ale nie chce juz zadnych sterydów... wole przypilnowac i smarowac czym sie da nawilżajacym i natłusczajacym no i ta dieta.... nie wiem już czy i z jabłek nei zrezygnowac ale jesli to zrobię mały w ogołe nie bedzie jadł zadnych owoców:-(:-(:-(z warzyw to je sporo ich w zupce róznych jak groszek, fasolka, ziemniaczki, koperek... uwielbia zupke z groszkiem hehehe az mu sie buzia nie zamyka jak go nią karmię :-D
zazdroszczę troszke ze Julitka mozę wszytsko jeść ale ciesze się tez że nie będziesz musiała jej tłumaczyć czemu musi miec dietę:tak:na szczęscie Marcelito polubił chrupki kukurydziane (takie mieksze kupiłam w wielkim worku na targuheheh) to ma przekąskę zdrową i bezpieczna:tak::-)
 
no pieknie!to dobrze ze w ogóle raczyła Cię poinformowac:szok:ja zauwazyłam u Marcela pod koniec stosowania Elosone (steryd) ze miał popekane naczynka na policzkach które wygladąły jak promienie wybiegajace od ust:-(jak ostawiałm maśc to w koncu zanikło ale nie chce juz zadnych sterydów... wole przypilnowac i smarowac czym sie da nawilżajacym i natłusczajacym no i ta dieta.... nie wiem już czy i z jabłek nei zrezygnowac ale jesli to zrobię mały w ogołe nie bedzie jadł zadnych owoców:-(:-(:-(z warzyw to je sporo ich w zupce róznych jak groszek, fasolka, ziemniaczki, koperek... uwielbia zupke z groszkiem hehehe az mu sie buzia nie zamyka jak go nią karmię :-D
zazdroszczę troszke ze Julitka mozę wszytsko jeść ale ciesze się tez że nie będziesz musiała jej tłumaczyć czemu musi miec dietę:tak:na szczęscie Marcelito polubił chrupki kukurydziane (takie mieksze kupiłam w wielkim worku na targuheheh) to ma przekąskę zdrową i bezpieczna:tak::-)

wiesz, niby moze wszystko, ale przy jej wybrednosci to i tak malo co je, bo malo co lubi. w sumie to juz jest niby dieta, wiec dobrze ze nie ma przymusowej, bo wtedy to nic by nie jadla!!

to jablka tez moga uczulac????:szok::szok::szok:

dodatkowo wlasnie pediatra przepislala malej jaks masc robiona na zwyklej lanolinie do natluszczania buzki
 
a netka czyżby do rodziców po wałówkę już pojechała?

A ja zdąrzyłam juz upiec dwie rolady : jedną z galaretką , drugą z bitą śmietaną. To dla małzona , który w sobotę ma urodzinki. A jutro będzie mógł pojeść sobie w pracy. ( jak cokolwiek zostanie). I boczek dziś piekę. A jaki zapach...

netka sie chyba zapatrzyla w tv:-D:-D:-D:rofl2:

-j- naleza sie mezusiowi placuchy za tak wspaniala pomoc przy sprztaniu!! nie dziwei sie ze jestes z niego dumna:tak:
 
Hej.
Antoś dziś w nocy skończył dwa tygodnie i zrobiła nam miłą niespodziankę. Spał jak susełek i budził się tylko dwa razy do karmienia :-) Dzień też upłynął na zabawie, jedzonku i spaniu. Kochane dzieciątko :-)
Rano odwiedziła nas teściowa i przyniosła mi pstrąga, bo powinnam jeść ryby.Wpadłam na pomysł że ugotuję go na parze w sokowoniku i nawet się udało. Dodałam tylko troszkę soli, majeranku i natki pietruszki i był palce lizać :-) Może i w wigilię sobie zrobię
donkat z tego co wiem to jabłka uczulają i przy karmieniu piersią też na początku można tylko gotowane albo pieczone.
Nie rozumiem po co w takim razie lekarze wypisują recepty na duże i drogie opakowania leków, które można brać krótko i w dodatku są niebezpieczne :baffled:
Całe szczęście że wyniki Julitki dobrze wyszły :-)
-j- to Twój M to kolejny grudniowy jubilat. Życz mu wszystkiego dobrego z okazji urodzin :-) a z doświadczenia wiem że mężowie lubią być chwaleni kiedy coś dobrze zrobią, wtedy wkładają w pracę jeszcze więcej zapału ;-)
niekat a banany? Podobno nie uczulają, ja nie jadam bo nie lubię ale położna mówiła że nie powodują alergii i można je jeść.
A ja podjadam chrupki kukurydziane w nocy jak wstaję do karmienia i złapie mnie głód. Dobre są też wafle ryżowe, bo też nie zawierają glutenu, może Marcel by polubił.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry