• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

reklama
Martucha- moj wylatuje w nastepna niedziele tj chyba 19-tego i dopiero wroci w listopadzie. Ah zazdroszcze mu tej Florydy :tak: Troszke sie boje jego wyjazdu gdyz ydaje mi sie ze te zarwane noce Nastusi sa spowodowane czesta nieobecnoscia tatusia, ciaglymi... "tatus musi wyjsc... ; tatus niedlugo wroci... itp.... ona strasznie to przezywa :sorry2:. Dzis jak byl nocy i caly wieczor, to spala jak juz pisalam do 5.30 rano w lozeczku, zero histerii...
A, mialam sie spytac...maz zadowolony ze masz prace w PL ?

Iwoneczka- no ze Filipek byl szoku ze tak dlugooo spal :-D

No to czas na lozeczko kolezaneczki...

Caluski dla Was i maluszkow
 
Iwoneeczka nie gadaj, fajna z Ciebie laseczka ;-) A ja też przytyłam w Anglii 5 kilo i nie mogę się tego pozbyć :wściekła/y: A po ciąży jeszcze brzuszek mi doszedł i strasznie mnie to wkurza :wściekła/y:To moja wina, bo nie mam silnej woli i nie potrafię wytrzymać na diecie i ćwiczyć systematycznie:-( Ale zbliża się czas postanowień noworocznych, więc może wtedy zacznę...

Mała-gorzatka to super, że wczoraj mała fajnie spała. A co do mojej Oliwci, to jeszcze karmię piersią. Dziś nie chciała kaszki zjeść, zobaczymy co będzie :baffled:

Gusia to może Twój bąbelek zacznie przesypiać noce, super by było, co?

Oki, laseczki ja też uciekam do łóżeczka, bo jakaś taka zmęczona ostatnio jestem. Też za niedługo jadę do Polski (w czwartek), to sobie odpocznę. Już nie mogę się doczekać.
Kolorowych snów :-)
 
Hej dziewczynki!
U nas jak nie urok to.... od piatku rana Dawid mial goraczke..noce nieprzespane, w dzien marudny..myslalam ze to trzydniowka bo poza tym nic nie bylo...a tu wczoraj goraczka sie skonczyla, za to pokazuje ze cos go w buzi boli- wlasnie zawsze jak cos zje albo nawet wypije kwasny sok:-( pierwsza mysl - zeby ale te co ma wyszly do konca a na nastepne brak miejsca... dzisiaj w nocy mimo ze bez goraczki byla tez sie przebudzal z placzem... cholerka co jest? macalam mu tam paluchem to nawet nie kweknal a przychodzi co do czego to nawet banana je ostroznie i sie krzywi strasznie...:-(
od piatku jak zombie chodze...sincow pod oczami nie zakryje nawet najlepszy puder...

super ze chociaz u Was dobrze:-)
milego dnia!
 
Czesc:-)
No nie za fajnie mialas Tygrysku :no::no::no:Moze to tylko cos chwilowego...
Gusia- jak tam buszowanie po necie? Znalazlas cos?
Medio- nie chodzilam, ale chcialam, tylko ze za pozno sie zgapilam i nie bylo juz miejsc. W calym miescie nie znalazlam wolnego miejsca- takie to popularne :szok: Z kolei szpital organizowal takie jakby szkolenie jednodniowe i tam bylam. Najpierw gadalismy tak ogolnie o sobie, czy to pierwsze czy drugie dziecko itd- takie zapoznanie, a potem herbatka i ciasteczka:-) i druga godzinke o samym porodzie bylo. Wiec to taka byla przyspieszona szkola rodzenia.

I co tam jeszcze u wszystkich?
 
reklama
Hejka mamuski.U na sdziś pochmurno ale cieplo no i nie pada JESZCZE.
Iwoneczka chyba do mamusi synek podobny,
fajna z was rodzinka,a co do kilogramów to ja juz sie nie wypowiadam,bo mi tez sie przybralo po tych dwoch ciazach,a nie moge sie zabrac za diete i cwiczenia.

Syla no pogoda super jak na jesien.Aż nie mozliwe u nas od tyg nie padął deszcz.Pewnie dzis popada.A jak tam zakupy udane?

Alex no u nas kaszka nie pomogłam wlasnie jak dawalam kaszke to maly sie zaczał budzic w nocy.ale moze akurat u was zadziala.
Miłego pobytu w PL.

tygrysek no ja tez ci wspolczuje bo ja jeden wieczór sie meczylam, a oczy mam pouchniete.

Medio ja chodziłam włąsnie przy drugiej ciaży,bo przy pierwszej ciazy mieszkałam w Pl i u nas w miescie nie było.A szkoda bo to fajna sprawa szczegolnie dla mam które pierwszy raz rodzą.No i choć byłam już mam to troche sie dowiedzialam,a i lepiej do porodu sie przygotowalam.

Małogorzatka no Floryda super sprawa.A jesli chodzi o tatusiów to ja Ci własnie opisze co zaszło u nas.
Moje chłopaki to bez tatusia żyć nie mogą.Jak ich zostawilismy u szwagierki jadac na wesele,to było dobrze dopoki nie wrocilismy.Natan jak zobaczył mojego męża to juz był koniec tylko do niego.Ale moj musiał pojechac jeszcze gdzies ze szwagrem i oddał mi go na rece.ja go przez poł godz nie moglam uspokoic.Dopiero jak wrocił tato to było dobrze. No ale wczoraj musiał wyjechac na 5 dni.I tu zaczał sie koszmar.Niby Nati zasnął o 20,ale po 40 minutach się obudził i był taki płacz w łóżeczku,że nie pomogł nawet smoczek i głaskanie.Nosiłam go 2 godziny na recach,zasnał i spał twardo.jak tylko odłożyłam go do łózeczka znowu sie rozbudzil i placz.No to dalej na rece zasnął,myśle sobie juz bedzie spal,to pojde sie umyc bo juz było po 23.Już pod prysznicem słyszalam płacz.No i dalej było bujanie,ale jak sasnął to juz nie mialam siły i połozyłam siez nim do nas do łózka.spał do 8 rano ale w nocy sie strasznie krecił.Mam nadzieje ze dzis bedzie lepiej.
Moze faktycznie Nastka miałe te noce takie przez to.Ale co zrobic w takiej sytuacji przeciez tata musi pracowac.
Współczuje Ci jak tata wyjedzie na tą Floryde.

ok mamuski lece bo jeszcze na wazenie ide z małym no i do przedszkola.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry