• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

Czesc dziewczyny...

I zaczynam od razu od narzekan na ta pogode!!!Matko jedyna czy kiedys w koncu zaswieci tu slonce i przestanie padac i wiać???!!!Juz obie, i ja i Julka, mamy dosc tych szarosci!!!Kota mozna dostac...A do tego maz na kursie w Londynie caly tydzien i siedzimy obie jak te wiezniarki w domu.A nie wiem czy u waszych maluchow tak jest, ale Julcia jak dluzej nie wychodzi na dwor to wariuje!!!Chyba swierzego powietrza jej brak i czasem bywa "niedowytrzymania".A doodac do tego wychodzace trojki, to mieszanka iście wybuchowa :) Ale coz.Musimy przeczekac.I cale szczescie, ze do wiosny idzie a nie do zimy, bo chyba bym sie wyprowadzile do Australii albo gdzies gdzie temperatura nie spada ponizej 20 stopni!!!Ale dosc tych narzekan...

Widze, ze przybywa nam nowych dziewczyn!!!Witam i zdrowka zycze Kallusia :)

Dziekuje dziewczynki za mile slowa na temat mojej corci.Podobnie jak u Anyi od takich milych slow rosniemy o kilka centymetro.Zarowno Julcia jak i ja ;D

A swoja droga Anyu cudny ten twoj maluch!!!Jak po pierwszej szczepionce?
Samych przystojniakow mamy na naszym forum.Baasiu sliczny synus.

Ara zycze milego odpoczynku i nie mysl o pracy!!!Odpoczywaj i leniuchuj poki mozesz.Jak dzidzia juz bedzie to wtedy koniec ze slodkim lenistwem ;)

MAxin kochana a ty kiedy konczysz prace?I jak tam samotne dni?Ale chyba nie jest najgorzej...
MArtuska witaj!!!Jakos malo ostatnio cie widac na naszym forum.JAk twoj synus sie ma?Juz duzy chlopak z niego.Wstaw jakies swieze foteczki...
Izusia a gdzie dokladnie mieszkasz tutaj w UK?

Pozdrawiam Was mamusie a szczegolnie te ktorych nie wymienilam...
Uciekam.Bede pozniej.Buzka.pa.




 
reklama
czesc Kobitki! ;D

Ivonko- mnie rowniez strasznie przyszkadza ta pogoda a szczegolnie brak slonca!! my sie jednak nie poddajemy i codziennie na dwugodzinny spacerek wychodzimy (to podobno dobre na kolki!)
Ara - gratuluje bonusa!! to nie taki zly ten szef chyba co? hehe...nie bedzies zise nudzic i nie bedzie ci brakowac pracy - zobaczysz! ja tez bylam taki pracocholik i tez myslalam ze bede tesknic do roboty ale costy! nawet czasu nie bylo o tym myslec! pytalas gdzie mieszkam- to jest polnocno-wschodni londyn, Walthamstow- kolo Leyton i Hackney.  a gdzie ty mieszkasz??
Martuska- welcome back!! jak synus? pewnie juz kawal chlopa z niego!! :) ;) teraz tylko jeszce aniabania gdzies sie zawieruszyla z tej starej gwardii forumowiczek
Anyu- my juz pierwsze szczepienie tez mamay za soba, we wtorek na 1 miesiac Maja miala szczepienie na BCG (tabulocrosis albo cos takiego). wazylismy ja tez i ma 4,5 kilo- i pielegniaray powiedzialy ze jest dosc wysoka!znaczy mowily tall - moze mialay na mysli ze dluga po prostu
leedsana- zazdroszcze ci wyprawy nad Lake District!! jeszce tam nie bylam a zawsze chcialam pojechac, troche tylko to daleko od laondynu, trzeba by bylo jechac na pare dni. czekam na twoja relacje z tej wycieczki i zycze udanego wypadu!
maxin- a widzisz - jakos sie da wytrzymac bez mezusia! duzo energii i radosci i kopniaczkow ci zycze!
kallusia - witaj na forum! gratuluje babelka w brzuszku! z kteorej czesci Londynu pochcodzisz??
 
DZIEKUJE DZIEWCZYNY ZA TAK MILE PRZYWITANIE !!!!!! a propo macie sliczne dzieciaczki !!!! ;D
Malvinko ja mieszkam na poludniu blisko Elephantt&Castle .
 
Widze ze wy tez narzekacie na pogode, hm ja najchetniej przeprowadzialbym sie do Nowej Zelandii, ze wzgledu na pogode i przecudne miejsca, krajobrazy...:)
Ivonek-ja mieszkam w Leigh pod Manchesterem wiec do Londynu mamy sporo.Jak juz pisalam tesknie za towarzystwem, bo nie mamy tu zbyt wielu znajomych a tym bardziej przyjaciol.Wiec mamy tylko siebie na wzajem z mezem(z tego sie oczywiscie ciesze:):):)).No wiec tym bardziej ubolewam ze mieszkamy daleko od Londynu bo chetnie bym sie z wami spotkala.
Maxin-jak juz pisalam szkoda ze nie mieszkam blizej Londynu bo z przyjemnoscia spotkalabym sie z toba na kawce i ciasteczku jakims pysznym(oj jak tesknie za polskimi ciastami), no i moze wtedy moglybysmy stwierdzic czy na pewno sie nie znamy.A moz faktycznie znalysmy sie w innym wcieleniu:):):)Ja jestem spod znaku strzelca, a ty?
A co do twojego pytania o plec to ja tez mysle ze nosze coreczke ale nic nie wiadomo.Synek oczywiscie tez bedzie cudowny choc w mojej rodzinie sa same baby i szczerze mowiac zawsze myslalam ze bede miala coreczke.No nic przekonamy sie w maju.
Trzymajcie sie cieplo! w ten ochmurny dzien!
 
Co za dzien... przylacze sie do narzekan Ivonek. Najpierw musialam czekac w przychodni ponad godzine! Nie rozumiem po co daja czlowiekowi konkretna godzine, skoro i tak zawsze wszystko sie opoznia. Bylo tak goraco, a Josh jakby wyczul igielke zanim jeszcze sie w niego wkula i byl marudny oraz niecierpliwy. Juz chcialam isc do recepcji i powiedziec, ze to smieszne, abym tyle z malym dzieckiem czekala. Za kazdym razem ta sama historia i nastepnym razem ja sie spoznie, niech lekarz sobie na mnie poczeka, nie bede sie gotowac w tej przychodni i patrzec jak wszyscy sobie pija kawke i baki zbijaja. Tyle czasu tam siedzialam, ze Josh w koncu zasnal mi na rekach i jak weszlismy juz do srodka to nie moglam go przebudzic, wiec ta lekarka (chyba nigdy w zyciu dzieci nie miala, albo miala i jej nie kochaly) wziela taki zamach ze strzykawka w reku, ze jak sie wbila mojemu synusiowi w udko to myslalam, ze igle mu zostawila w nozce. Lezki sie polaly... :-( Biedaczek, nie byl na to przygotowany, smacznie sobie spal, a tu nagle takie uklucie! Nigdy jeszcze nie widzialam i nie slyszalam mojego synka tak szlochajacego, myslalam, ze tej lekarce lewy sierpowy sprzedam :-) Wyszlismy juz od lekarza i chcialam zadzwonic do tatusia, aby go poinformowac o wizycie u lekarza, no i okazalo sie, ze telefon zostawilam w przychodni! Wrocilam sie, ale po komorce ani sladu... No i wrocilam do domu zmarznieta i wkurzona. Zdecydowanie nie moj dzien!
 
Anya co za historia,kurcze tutejsze przychodnie,co..........Biedny Josh taki szok dla maluszka,niespodziewal sie,a ta jedza zamiast delikatnie to zrobic,oj tez bym sie wkurzyla,no i komorka,o rany co za pech,brakuje na tym swiecie uczciwych ludzi ::)Mam nadziej,ze nastepnymrazem bedzie lepiej.
Izusia ja tez jestem z pod znaku STRZELCA ;D ;D ;D,a kiedy dokladnie masz urodzinki bo ja 29 ;)
Martuska no wreszcie cos napisalas,my tu juz sie zamartwialysmy co sie u was dziej!!!Dobrze,ze wszystko ok,jak synus,pewnie juz siedzi,czy raczkuje.Czekamy na wasze fotki ;D
Ara i co juz WOOOOOLNEEEEEEE,ale cudownie co????Duzo dopoczywaj i ciesz sie z wolnosci puki mozesz ;)Fajowo,ze szef w kocu docenil twoja prace i podarowal milusny czek,zawsze sie przyda dodatkowa kaska,nie ;D
Malvina odwarzna jestes wychodzic z mala na codzienne spacerki,ale masz racjie bardzo dobrze wplywaja na dzien,nawet pol godziny spacerku wystarczy.A kto u was jest wyzszy,ty czy partner????Mal bedzie niezla laska jak podrosnie,dlugie nogi,hehehe ;)
Ivonek no ta pogoda mnie tez rozwala,sloneczka nam brak,ja robie sie bardzo marudna i znudzona jak nie mam wystarczajacej dawki wit.D ;D A dzieci to juz wogole!!!Jeszcze chwiilke i wiosna ;D Ja marze aby zamieszkac w cieplych karjach,oj po takiej zimiej ja w Anglii to nalezalo by sie wybrac na jakas wyspe i dwa tygodnie byczyc na sloneczku ;D Ja koncze parce jakos w marcu,niemoge sie zdecydowac kiedy.
Kallusia witam na forum,super wiesci,garuluje fasolki,zycze spokojnej i zdrowej ciazy ;D Tak jak dziewczyny mowia musisz niestety uzbroic sie w ciepliwosc,na wszystko trzeba wieki czekac ::)

Ja walsnie czekam na mamcie,bo zostaje dzis na noc,pewnie przegadamy caly wieczor,milo,ze bedzie ze mna.Ok uciekam bo wlasnie przyszla.Milego wekendu ;)
Pozdrawiam goraco wszystkie kobietki ;D ;D ;D



 
Anya popieram cie w 100%!!!Ja tez ile razy bym nie poszla na wizyte do lekarza z mala to wiecznie trzeba czekac.I tez sie pytam po cholere sa te godziny wizyt skoro i tak sie czeka???I ja nie wiem, nie rozumieja, ze z malym dzieckiem to nie jest za ciekawie tak siedziec w przychodni pelnej kaszlacych osob???A do tego jeszcze zawsze jest tam goraco jak w piekle!!!I uwierz mi, gdybym byla na twoim miejscu to bym cos powiedziala tej pielegniarce!!!Glupia pinda!!!Szkoda mi malego, bo wiem jak moja Julka plakala zawsze na szczepieniu :( i mi samej plakac sie zawsze chcialo...A teraz w kwietniu mamy ostatnia szczepionke a pozniej dopiero jak Julcia bedzie miala 4 latka na szczescie...Ale my latamy do Polski na szczepienia, bo tam ja zaczelismy szczepic i juz tam postanowilismy to dokonczyc...
Ide cos obejrze, bo sie zdenerwowalam jak pomyslalam o tym co pisze Anya...Ucaluj Josha mocno...

Dobrej nocki wszystkim zycze.Pa.
 
wow alez stron sie pojawilo!!!!!!
ja tak szybko, bo zaraz spac ide :) Anya juz mam nadzieje, ze synek zapomnial?a ty sie nie denerwuj juz-powiedzial ta co pewnie bedzie bardziej przezywac na szczepieniach dzieciaczka, niz sam dzieciaczek ;D ech latwo powiedziec.

Ara gratuluje wolnego!!!!!teraz poodpoxczywaj sobie , mam nadzieje, ze wykorzystasz czas , jak najlepiej dla ciebie i bedziesz zadowolona!!!!

A ja ylko czasem mam dosc tej pogody, nie codziennie, ale czasem faktycznie jest okropnie!!!!przez ostatnie dni nawet nie zwrocilam na nia uwage bo bylismy z mezem zajeci mocno zalatwianiem roznych spraw ::)
dzisiaj, tzn w piatek(dla mnie to jeszcze dzisiaj:) ) bylismy na scanie!!Nasza Fazilka jest zdrowa, wciaz niepokoja sie o wymiary glowki, ktora jest jakby za mala na ten wiek dziecka, ale mozg rozwija sie dobrze, serce zdrowe, jest dobrze i jak Bog pozwoli urodzi sie nam zdriotka piekna dziewczynka!!!!wazy juz 1,3kg troche malo, ale w sumie nie jest tez tak zle!!!zostalo jeszcze w koncu ponad 2 miesiace!!!
jak robilismy scan to mala robila babelki i sie niemi bawila raczkami, fajnie co?i slicznie otwierala buzke, cudowna jest:)
 
reklama
Tamarunia   cudne zdjatka   :) !!!!!!!
Anya wspolczuje takiego przezycia  >:( kiedy twojemu misiaczkowi robia krzywde a ty nawet  nie mozesz temu komus przylozyc  >:( ja niewiem jak to kiedys wytrzymam  :D  ucaluj Josha od nas  :-*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry