• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

Kornisia pierwszy paszport jest tymczasowy na 12 miesięcy i czeka się na niego do 7 tygodni. Wejdź sobie na stronę Polskiego Konsulatu, tam są wszystkie informacje: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie

Pinka to Cię nieźle wystawili, a najgorzej to chyba ta niby przyjaciółka :baffled:

Gosia nie Ty jedna masz czasem dość, już kiedyś na ten temat rozmawiałyśmy.

My wczoraj byliśmy na polskim grillu i było po prostu super :-) Świetne towarzystwo i super atmosfera. A dziś jakieś takie nudy, bo nikomu się nic nie chce...
 
reklama
Joklis-problemy robia straszne ale my pewnie i tak sprobujemy, nas teraz nie zaakceptuja bo Tyra jest za mala, a tutaj jezeli masz juz swoje a chcesz sie starac o adopcje to twoje najmlodsze dziecko musi miec powyzej dwoch lat.
 
Witam w niedzielny poranek:-)
Joklis jeśli mowa o porodzie to na pewno było Ci ciężko, ale zobacz - już byłam w szpitalu bo byłam po terminie i sobie spokojnie czekałam, To było z piątku na sobotę a w poniedziałek miałam mieć wywoływany poród. Dostałam bóli o 2 w nocy, na dobre zaczęło się o 7 rano a skońcyło o 5 rano następnego dnia!
22 godziny na porodówce bez znieczulenia (nie chciałam bo wszystko ma wpływ na dziecko) i cały czas regularne skórcze i bóle krzyżowe. Wtedy wydawało mi się, że chyba nie przeżyję. M był ze mną cały czas i bardzo mi pomagał. Jak tylko urodziłam Kubę i go zobaczyłam to nie miałam wątpliwości, że będę rodzić jeszcze raz lub dwa. I tak do tej pory bardziej się boję dentysty:-D Ja raczej do wszystkiego podchodzę poznawczo więc się nie uprzedzam na początku i staram się nie słuchać co mówią inni. Ale zdaję sobie sprawę, że jak nas jest miliony kobiet to każda to widzi inaczej i inaczej odczuwa. Jeżeli przyjdzie odpowiedni czas to poczujesz, że chcesz to zrobić jeszcze raz i będziesz gotowa. :-)
 
Ostatnia edycja:
Pinka to są tylko tandetne wymówki!!!! Takie rzeczy to Ci może wciskać stara ciotka z drugiego końca kraju a nie "najlepsza przyjaciółka". Ale pomyśl bo może ona ma już inną najlepszą przyjaciółkę? Nie chcę Cię podburzać ale wiem jak było u mnie. Nam zależy na przyjaciołach i tęsknimy bo to my jesteśmy za granicą a te osoby co zostają w kraju to nadal są w tym samym gronie a Ty wypadasz. Przykro to mówić ale mnie z wielu "przyjaciół" wielu zapomniało.
Nie przejmuj się;-) widocznie te osoby nie są warte Twojej przyjaźni.
 
sara123 ja tez sie boje dentysty duzo bardziej:-D i podpisuje sie pod ta prawda o przyjaciolkach, duzo zapomnialo, zwlaszcza odkad zwiazana jestem z anglikiem...no coz.
 
No tak tylko, że to się tak mówii:
-no co Ty nie jestem zazdrosna, że Ci tam lepiej jak w Polsce,
-no jasne rozumiem, że rzadko przyjeżdzasz ale są telefony ( dziwne, ale z zagranicy działają tylko w jedną stronę)
Ale tak na prawdę to szlag ich trafia, że opieka medyczna za darmo, że mogę sobie pozwolić żeby nie pracować i mój M nie pracuje na zmywaku, że bez wahania decyduje się na dziecko, mam przedszkole mimo iż nie pracuję no i wiele by wyliczać różnic. Ale tak na prawdę to nikt nie bierze pod uwagę jak się tęskni za rodziną, że spłacamy olbrzymi kredyt na dom, który tam na nas czeka i żal ściska jak się wyjeżdza. Nie jesteśmy tu pod przymusem ale byśmy chciali w naszym kraju w naszym domu i z naszą rodziną żyć w godnych warunkach pracy i płacy. A tak na prawdę tu zobaczyliśmy co to znaczy nie szarpać się od pierwszego do pierwszego. Rozumiem ludzi, którzy nie chcą wracać bo nie widzą perspektyw. My z założenia przyjechaliśmy na parę lat, dobrze, że jeszcze przed kryzysem ale chcielibyśmy wrócić ale zdaję sobie sprawę, że wrócimy i zaczniemy wszystko od nowa.
A Wy Kobitki to już na stałe w UK?
 
Aneczka dla mnie to nie ma znaczenia czy Polak czy Anglik, ale to jest zawiść i zazdrość. Jak jesteś sama to taka "biedna Aneczka" a jak już kogoś masz i nie daj Bóg obcokrajowiec to "o pojechała i znalazła sobie angola i myśli, że jest pani".
Wiem bo sama tego doświadczyłam. To bardzo przykre i krzywdzące bo najbliższe osoby powinny wspierać. Dlatego jajuż się przestałam przejmować przyjaciółeczkami, moi rodzice bardzo nas wspierają, tęsknią, przyjeżdzają do nas na wakacje, mąż mnie kocha i jest mi przyjacielem, mam zdrowego łobuza i niedługo pewnie drugiego a reszta to mi lata.Pocieszające (jeśli można tak powiedzieć) jest to, że nie tylko mnie to spotkało ale są kobitki, które potrafią ten żal zrozumieć. Buziaczki dla Was;-)
 
Ja to bym nawet chciala wrocic ale male sa na to szanse, glownie dlatego ze Andy nie umie polskiego, wiec z praca byla by lipa, ale wzial sie do nauki takze nigdy nie wiadomo:happy2:
 
reklama
Ha ha to musi nieźle brzmieć!!! Polski jest trudny dla Anglików i łamią i kaleczą strasznie. Przy tym jest dużo śmiechu. Próbowaliśmy nauczyć Szkotów kilka słów po polsku to podziękowali :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry