• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

Aneczka86 ja tez nie moge uwierzyc!Obudzil mnie ta wiadomoscia moj D i kurde az zerwalam sie z lozka i czytam i na kazdym portslu pisze ze nie zyje:-(
Jestem w szoku!

Kornasia nie wiem co piradzic podobno oglady z kapusty pomagaja:sorry2:
 
reklama
Witam Koleżanki,
Nie pisałam do Was bo strasznie się rozchorowałam, M miał lekką chrypkę, Kuba troche pokichał i pochrypiał a ja się rozłożyłam na całego. Wczoraj nawet nie mogłam wstać i nawet do łazienki mi ciężko było iść, kręci mi się w głowie i wogóle. A tu przecież nawet żadnych leków nie wolno. Biorę trzy razy dziennie apap na ból zatok i witaminy, woda z cytryną. Mam nadzieję, że trochę mi niedłudo przejdzie.
Kornasia - okłady z kapusty pomagają ale na zatory mleczne i zapalenie piersi, odblokowują kanały mnekowe i zmniejszają obrzęk. Jeżeli chodzi o te strupy to rzeczywiście brodawki są delikatne i pękają nawet jak dziecko dobrze ssie. Miałam to samo, zanim brodawki się zahartują minie trochę czasu. Ja też płakałam z bólu przy karmieniach ale nie wolno zrezygnować. Niech siostra kupi sobie nakładki do karmienia na sutki takie lateksowe polecam avent. Nie można ich stosować długo bo powodują pleśniawki u dziecka ale te parę dni dopóki się brodawki nie zagoją to można ich używać. Tylko przed każdym i po każdym użyciu trzeba je dokładnie umyć i wygotować. Mój Kuba mino wszelkich zabiegów higienicznych i tak miał od nich pleśniawki więc na prawdę stosowałam je tylko jak już było bardzo źle, Oczywiście po każdym karmieniu trzeba umyć piersi w chłodnej wodzie i smarować grubo kremem na pękające sutki chyba bepanthen ale dokładnie nie pamiętam nazwy, w aptece na pewno powiedzą. Po jakimś czasie dziecko się wprawi w ssaniu a piersi się przyzwyczają. Przeszłam to i życzę cierpliwości.
 
...ale Was tu duzo pisze...
ada1989
dzięki za powitanko, widze że jednak zostałam zauważona...:-D
kornasia, ja tez miałam strasznie poranione brodawki...sa maście na to teraz to już dokładnie ci nie powiem ale niech uda się do apteki tam coś jej polecą
wiem że bepanthen działa idealnie, a no i najlepszym lekiem jest mleko z piersi (mi nawet na alergię pomagało, jak nie mogłam w czasie karmienia brać tabletek ;-) )
 
dziekuje za pomoc, cieszze sie ze moge na Was liczyc Forumowiczki :-):-):-)

sara123 co do tej choroby to ja tez w czasie ciazy czesto chorowalam srednio raz w miesiacu :-(:-(:-( organizm yl bardzo oslabiony.pomagala mi herbata lub rumianek z miodem,inchalacja sama woda, nie bralam zadnych lekow (bo sie balam)no a na zatoki zimne i cieple oklady.mi pomagalo, wiec mozesz sprobowac:tak::tak::tak:

POZDRAWIAM :-)
 
Siemka:-D
Madziula fajnie wyszło z naszymi dzieciaczkami, Kubuś sie urodził 14.05.2006 ale niestety w niedzielę!!!;-) Teraz mieszkamy w Szkocji w Wishaw a wogóle to jesteśmy z Radomia :-) Szkoda, że tak daleko bo pewnie by się nasze chłopaki nieźle bawili razem. Mało Kubuś ma tu kolegów ale całe szczęście mój M też jest czasami jak trzylatek;-)
Kornasia z tym moim przeziębieniem to jest tak, że zaczyna się zawsze od zatok. Mam dość niską odporność i nawet jak coś się zacznie dziać to moje chłopaki jakoś wyjdą z małą pomocą domowych leków czy paracetamolu a ja się rozkładam na amen. Teraz jedyny lek jaki biorę to apap 2 x dziennie po 1 tabletce. poza tym woda z cytryną, i sztyft do nosa. Już zużyłam dwa ogromne opakowania chusteczek i wyglądam jak upiór. A jeśli chodzi o zatoki to polecam też kurację amolem. Na noc smaruję czoło amolem kładę gazę i zakładam czapkę na noc. Tak trzy noce pod rząd i wszystko z zatok schodzi bez leków. Niestety jestem alergikiem i wiele lat chorowałam na astmę więc odporność moja jest mocno nadwyrężona. To domowe wypróbowane sposoby. Polecam wszystkim. Cieszę się, że już dziś mogę z Wami popisać. Całuski:-D
 
Nie moge uwierzyc ze Michael Jackson odszedl:-(:-(:-(

Jestemw szoku:szok::szok:wrocilam nie dawno i dopiero tv wlaczylam:no::no:normalnie mi go szkoda choc nei bylam zbyt wielka jego fanka:no:ale szcun za osaigniecia muzyczne:tak:

dziewczyny moja siostra jest trzy dni po porodzie i ma jakies strupy na sutach od karmienia, podobno bardzo bola!!! wiecie co mozna poradzic??poradzilam jej laktator zeby ciagle jej mleczko naplywalo ale ona bezradna jest...
Niech smaruje mlekiem swoim.nacisnie troche piers i zawsze rozprowadzi troche po sutku.jest tez masc.pamietam ze bylo takie troche filetowe opakowanie:sorry2:nie pamietam nazwy alke w tesco,boots jest napewno.morrison tez ma:tak:niech poszuka lub zapyta poprostu kogos w sklepie:tak:

Ja dzis bylam z kolezanka po sukienke no i moja wlasnie robily:baffled:nie mogalm czekac tyle:sorry2:tak chcialam juz miec:baffled:
teraz patrze tv ale w Pl powodzie to szok.co sie dzieje z ta pogoda:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:boshhhh masakra:no::no::no:
 
Kornasia jeżeli siostra mieszka w UK, to niech kupi sobie krem na popękane brodawki LANSINOH (fioletowe opakowanie) - krem ten jest drogi, bo kosztuje ponad 9 funtów, ale na prawdę jest niezastąpiony. Na pewno dostanie go w Boots i w aptekach. Krem ten poleca każda karmiąca mama, ja go używałam i jest rewelacyjny. Brodawki goją się bardzo szybko i można nim się smarować do woli i nie trzeba myć piersi przed karmieniem. Poza tym tak jak dziewczyny pisały: okłady z liści kapusty (schłodzone w lodówce) + smarowanie brodawek własnym mlekiem. Kapturki są pomocne, ale trzeba pamiętać żeby nie karmić przez nie za długo, bo dzieciaczki szybko się do nich przyzwyczajają i potem może być problem z karmieniem bez kapturków. Trzymam kciuki za sisostrę i na pewno wszystko będzie dobrze :-)
 
syla dziekuje :-) niestety nie mieszka w uk a o tym kremie slyszalam...ale powiem jej niech sprawdza w aptece a mozeeeee....

a jeszcze takie pytanie mam czy skladajac wniosek o paszport nadal trzeba sie jakos rejestrowac czytalam na forum ze tak ale posty byly sprzed 2 lat a na stronie konsulatu o rejestracji nic nie mowia.z m chcemy jechac we wtorek i mam nadzieje ze ktos nas tam przyjmie :-(
 
reklama
Kornasia - jeżeli siostra jest w Polsce to szybciutko niech wysyła faceta do apteki po bepanthen, pomoże na pewno i nie jest taki drogi, a co do konsulatu to jeżeli macie niedaleko to możecie pojechać i wtedy się wszystkiego dowiecie od razu ale może lepiej najpierw zadzwonić i się zapytać? Ja jeszcze nie załatwiałam nic przez konsulat wszystko dopiero przede mną ;-) Dobrze, że przecieracie szlaki to będę miała kogo zapytać jak moja kruszynka się urodzi ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry