Kornasia jeżeli siostra mieszka w UK, to niech kupi sobie krem na popękane brodawki LANSINOH (fioletowe opakowanie) - krem ten jest drogi, bo kosztuje ponad 9 funtów, ale na prawdę jest niezastąpiony. Na pewno dostanie go w Boots i w aptekach. Krem ten poleca każda karmiąca mama, ja go używałam i jest rewelacyjny. Brodawki goją się bardzo szybko i można nim się smarować do woli i nie trzeba myć piersi przed karmieniem. Poza tym tak jak dziewczyny pisały: okłady z liści kapusty (schłodzone w lodówce) + smarowanie brodawek własnym mlekiem. Kapturki są pomocne, ale trzeba pamiętać żeby nie karmić przez nie za długo, bo dzieciaczki szybko się do nich przyzwyczajają i potem może być problem z karmieniem bez kapturków. Trzymam kciuki za sisostrę i na pewno wszystko będzie dobrze :-)