A
Aneczka86
Gość
Joklis w Polsce bylo super, tak super ze tylko sie pakowac i wracac ale niestety realia sa inne i sie nie da, chocby sie bardzo chcialo:-(Z mala siedzi tatus, bo doszlismy do wniosku ze nie oplaca mu sie pracowac tyle godzin, w domu go nie bylo caly czas i wogole jego szefowie to banda idiotow byla, a z reszta ja zarabiam tyle samo a duzo mniej godzin i przy tym w ogole stresu, takze stwierdzilam ze nie ma sensu sie denerwowac jak ja spokojnie sobie wroce do pracy,a on nawyzej narazie cos na part time znajdzie, na wieczor, na to samo wyjdzie jakbym ja na macierzynskim siedziala. Pierwsze kilka dni tatus chyba sie troszke zszokowal, bo potem sam mi przyznal racje ze ciezko jest cokolwiek w domu zrobic jak sie trzeba maluchami zajmowac

wiedzialam ze wymieknie, ale przyznam ze daje sobie rady, ciesze sie bo ma okazje z coreczka pobyc:-):-)
Przy okazji
PINKA!!!
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWEJ DRODZE ZYCIA!!!!!!!!!!


wiedzialam ze wymieknie, ale przyznam ze daje sobie rady, ciesze sie bo ma okazje z coreczka pobyc:-):-)Przy okazji
PINKA!!!
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWEJ DRODZE ZYCIA!!!!!!!!!!

odrazu telefon telefon do meza ze musi wrocic z pracy natychmiast. Dobrze ze u nas nie robia z tym problemow i odrazu go puscili. Ja to mam normalnie pecha, od porodu ciagle mi sie cos dzieje,najpierw infekcja,potem przeziebiony pecherz a teraz mam problem z paznokciami bo mi sie wrastaja mialam zrywac jak bylam w Polsce ale strasznie boje sie znieczulenia a teraz zaluje bo nie moge czasem chodzic. 

