Wszystkie leki przeciwko robalom działają tak samo - zabijają je w przewodzie pokarmowym. Ale zabijają tylko rozwinięte osobniki, nie zabijają jaj. Dlatego ważna jest higiena w trakcie leczenia i co najmniej dwie dawki leku (zależy od leku).
- Jakie są objawy owsików które najłatwiej zauważyć: niepokój dziecka, problemy z zasypianiem, bolący brzuszek, problemy z jedzeniem, uczucie łamania w stawach jak przy grypie, zgrzytanie zębami i grzebanie sobie przy pupie.
- Jak sprawdzić czy to to? Albo testem kupki dziecka albo w nocy próbować "przyłapać" intruza - co 10-15 min sprawdzamy czy przy sromie nie spacerują takie 5-10 mm cienkie jak nitka białe robaczki - wtedy składają jaja... najlepiej sprawdzać jak dziecko już konkretnie uśnie i za bardzo się nie wierci. Ja musiałam 5 razy sprawdzić zanim dorwałam dziada na gorącym uczynku! Są też podobno paski które w nocy się przykłada do pupy i jeśli owsiki złożyły jaja w okolicy sromu to te jaja są na takim pasku widoczne, ale nie mam pojęcia gdzie i jak je kupić więc zostaje czatować. My dostaliśmy lek od GP - leczenie całej rodziny na raz. Dawka powtórzona po dwóch tygodniach.
- Przez te dwa tygodnie: pranie bielizny w 90 stopniach i wszystkich innych ciuchów i pościeli dzieci. Pilnowanie żeby dziecko nie włożyło sobie łapki za majteczki bo wtedy roznosi to dziadostwo na inne rzeczy. Przemycie dezynfekującymi chusteczkami wszystkich zabawek których nie udało się utopić w wannie z detergentem. Pluszaki wyprane z Detolem. I mały bonus od naszej pielęgniarki: na noc przez te dwa tygodnie między dawkami smarować srom i okolicę taką konkretną ilością wazeliny - robal wyjdzie ale nie wróci ani robal który wylazł ani te ze złożonych jaj - a rano prysznic z dużą ilością mydła i myjemy tyłek ze wszystimi intruzami. Koszmar trwa min 3 tygodnie od wykrycia ale jak się szybko wykryje to można ten koszmar mocno ograniczyć.
- A po 4 tygodniach można zacząć podawać coś na odbudowanie flory bakteryjnej w brzuchu - chciał nie chciał te leki niszczą wszystko w jelitach, nie tylko robaki. Dlatego w mojej ocenie nie powinno się ich podawać "profilaktycznie odrobaczę" ale z rozwagą. Jakby nie było 80% naszego układu immunologicznego znajduje się właśnie w jelitach - niszcząc to wszystko narażamy dziecko na infekcje wirusowe i bakteryjne.
Sok z ogórków kiszonych i kapusty kiszonej jest dobry jako profilaktyka (któreś dziecko ma w szkole/przedszkolu) + mycie rąk, jak i w trakcie leczenia (byle nie tego samego dnia co podanie leków bo możesz wywołać biegunkę u dziecka.
Aaaa ale się rozpisałam
