Hejo kochane!I znowu wraz z Oskarciem dziekujemy za mile slowa.U nas jakos leci, Oskarus jest cudowny tylko nadal meczymy sie z ta wysypka, niby jest juz znacznie mniejsza ale jest!Bylam z malym w klinice egzemy, bo oni ciagle upieraja sie ze to egzema a nie skaza, no i powiedzieli ze to wedlug nich klasyczny przyklad egemy.Zmienili nam kremy na bardziej tluste bo Oskarus ma okropnie sucha skore.Musze go zmarowac 4 razy dziennie a do tego 2 razy punktowo hydrokortizon w miejscach gdzie ma krosty.Biedaczek tak go mecze tymi smarowidlami, ja probuje to smarowanie obrocic w zabawe aby maly nie marudzil i nawet mi sie to udaje.Poza tym od piatku zaczynamy baby masaz,juz sie nie moge doczekac.A no i chcialabym zabierac go na basen ale na razie musimy wyleczyc mu skore.
Evoska-ciesze sie ze dobrze sie czujesz, uwazaj na siebie, to juz sama koncoweczka.Ja tez juz pod koniec tak wyobrazalam sobie jak bedzie wygladalo moje dziecko a do tego my nie znalismy plci;-).A zdecydowalas juz jak bedziesz rodzic i jakie znieczulenie wezmiesz?Trzymam kciki i abyscie szybko sie urzadzili w domku:-)U nas ok, nie poznalam jeszcze nikogo , moze to sie zmieni po baby masaz.Ale sprowadzila sie tutaj moja najlepsza kolezanka ze studiow ze swoja rodzina, to znaczy moja maz sciagnal tu jej meza a potem ona z cora dojechaly wiec teraz mamy chociaz ich, a ze znamy sie z nimi od dawna i to bardzo dobrze to milo spedzamy czas, a i moje samopoczucie jest o niebo lepsze

.Na razie nie wybieramy sie do Londyno ale jak cos to dam znac na bank.A ja, hm mam sie dobrze, ale dokuczaja mi jeszcze zbedne kilograny( ok 5 mam do zrzucenie), codziennie obiecuje sobie ze zaczne cwiczyc ale na razie nie mam czasu, a diety na razie nie wchodza w gre bo Oskarus ciagle na cycu wiec musze sie dobrze w miare odzywiac.A ty jak zamierzasz karmic swojego synia?Sciskam cie mocno!!!:-)
Maxin-Ja tez nie cierpie jesienie brrrrrr...A poza tym to my wlasnie zaczynamy baby masaz no a nad innymi klubami jeszcze nie myslalam, ale pojde za twoja rada i popytam u nas w bibliotece, moze cos wiedza.No i bardzo chce chodzic na basen ale najpierw czekamy az Oskarek bedzie mial zdrowa skore.U nas jak u was jest problem z wozkiem, maly lubi byc w nosidelku bo caly czas sie rozglada , wszystko widzi a w woziu nie, o tez mamy z tym problem.Choc ostatnio zauwazylam ze jak mu opuszcze bude w wozku to jest spokojny bo widzi co sie u gory dzieje:-).Ciekawski synio mi rosnie.A ile juz wazy Natalcia?Moj maly 7340 bylo tydzien temu, teraz chodzimy co dwa tygodnie wiec sprawdzimy za tydzien wage.Ja na razie nie bede chodzila do szkoly bo akurat moj poziom jest zaraz popoludniu, a moj maz nie moze tak wczesnie wracac z pracy aby zajac sie Oskarkiem, wiec na raziee pozostaje mi nauka w domu, hehe tylko ze w domu zawsze znajdzie sie cos do zrobienia zamiast naukiA Maxin jesli bylas juz na masazu z Natalcia czy mozesz napisac jak to mniej wiecej wyglada?
Anetka-dzieki za mile slowa. Pati tez cudnie wyglada na suwaczku, a ten kapelusik to ja uwielbiam,chlopcy cudnie w nich wygladaja:-)A z tym mlekiem to tez niezle, w sumie ja nie wiedzialam ze jest mleczko dla dzieci ulewajacych, ale to dobrze wiedziec ze jest takie.Szkoda tylko ze ci "cudowni" lekarze angielscy tego nie wiedza i szprycowali dziecko lekami.Dlatego ja mysle ze zawsze jadac do Polski warto sprawdzic wszystko u polskich lekarzy.
Maggusia-rozumiem cie ze chcialo ci sie plakac jak Brianek tak sie meczyl, ja tez tak mam, jak Oskarus placze strasznie czasem , to mnie tez sie chce wyc, nie wiem jak mu pomoc, co mu jest,na szczescie zdarza sie to rzadko, ale ja jak tak plakusia daj mu herbatke z kopru i z reguly sie uspokaja.Ale wiesz ja to czasm mysle ze dzieciom tez cos zlego moze sie snic bo moj maly czasem sie przebudziw nocy i krzyknie, ja go przytule i on spi dalej.Trzymaj sie cieplutko.A jak tam twoj taniec?
A Maggusia ja nie siedze na marcowkach, ja nawet na moje majowki nie zagladam bo tam jest tyle watkow a ja nie mam czasu:-(
Toola-witaj na forum.A widze ze twoja pannica jest podobnym wieku co moj Oskarus i tez jeszce wisi na cycu.Mam wiec pytanie: kiedy zaczelas jej wprowadzac pierwsze pokarmy i od czego zaczelas?My sie wlasnie przymierzamy ale jakos nie wiem od czego zaczac, niby jestem w temacie a jakos nie wiem.Moze mi cos poradzis choc wiem ze kazde dziecko lubi co innego:-) .Bdee ci wdzieczna za info.
Wogole babeczki poradzcie kiedy zaczac wprowadzac nowe produkty malemu i od czego zaczac.
Ale sie upisalam, hehe.Nio to zmykam spaciu

Dobrej nocki!