ara- dziekuje, trzymaj te kciuki mocno i pusc dopiero po porodzie ;-) Oczywiscie jak juz bedzie 'po' to zdam Wam pelna relacje tak szybko jak tylko bedzie to mozliwe. Dobrze, ze masz taka pocieszna kocia rodzinke, zawsze razniej i weselej w domku. A nie obawialas sie toksoplazmozy? Ja nie jestem wielka fanka kotow, kocham za to psy, ale nawet te w czasie ciazy wolalam omijac z daleka (taka troche obsesja heh). Moj Maluszek jest ostatnio wielka wiercipieta, niestety pomimo usilnych staran i prob przesuniecia dziecka na srodek brzuszka, wciaz czuje, ze lezy po tej lewej stronie. Robi co chce i nie mam na to zadnego wplywu. Oj z dzieciakami... ;-)