Powiedzmy ze naprawili. Fachowiec podal mi nazwe i numer seryjny czesci jaka musze kupic, na szczescie za te dwa dni co tu siedzial nic nie wzial.
Dobrze ze nie pojechalam do sklepu i nie kupilam tej czesci bo okazalo sie ze numer ktory mi podal byl zly i ta czesc by nie pasowala, zamowilam na ebayu i tam pan mi wszystko wytlumaczyl, maz sprawdzil jeszcze raz no i mamy wlsciwa czesc i jak narazie piec dziala.
Ja sie nie boje ze zaniedbam malenstwo ale ze zaniedbam Kube, bo wiadomo ze malemu dziecku poswieca sie wiecej czasu a strasze moze sie soba zajac i tego sie boje. Chociaz moj maz twierdzi ze raczej bedzie odwrotnir bo ja dla Kuby to bym oddala wszystko, chociaz teraz i tak juz mu nie poswiecam tyle czasu bo po prostu nie mam na to sily za to zaczynam go rozpieszczac w inny sposob pozwalajac mu na coraz wiecej i kupujac mu takie zabawki jakie chce, oczywiscie nie wszystko i nie za kazdym razem ale czesciej niz kiedys. Wiem ze to nie jest dobre ale szkoda mi go, nudzi mu sie a ja nie mam sily na zabawy.
No ja wczoraj tez pochwalilam pogode, dzisiaj rano zapowiadalo sie ladnie i juz sie psuje.
W szkole byl niby bal przebierancow, kazde dziecko bylo przebrane ale zrobili dyskoteke i nikt sie tymi dziecmi nie zajmowal. Mam nadzieje ze w sobote bedzie cos lepszego.
Ja powoli zaczynam myslec o swiatecznych prezentach, moze moje dziecko sie nade mna zlituje i urodzi sie szybko, to zdaze z paszportem i pojedziemy do Polski na swieta bo jakos mi sie nie chce siedziec tutaj (a to do mnie niepodobne bo ogolnie to za polska nie tesknie) niby moglabym sciagnac tu rodzicow bo o tesciach nie mysle, chociaz podejzewam ze na taki pomysl by wpadli ale z nimi to ja wytrzymuje max 3 dni i mam dosc. Ale nie chce mi sie chodzic wokol nikogo, wole zeby w koncu ktos pochodzil wokol mnie. Wiem to egoistyczne ale ostatnio mam wrazenie ze nic innego nie robie tylko sprzatanie, gotowanie, pranie , prasowanie i tak wkolko a jakby mi ktos tu przyjechal to by bylo tego jeszcze wiecej a na dodatek zero spokoju w domu