reklama

Mamy ze Szkocji

Jeszcze raz dziękuję za życzenia:) ja już po torciku:-) i pochwalę się- dostałam od mojego Jarka:
parfum-935-149-300x300.jpg



Fajniutki fajniutki!!!! Torta też bym zjadła z przyjemnością!!

Dobranoc
 
reklama
U nas nadal zakatarzony nosek:-(, ciezko mu sie pije mleczko bo niemoze oddychac. Choc pije mleko i herbatke z kubeczka to i tak woli herbatke. Dostal rano kaszki i troche mleczka z glukoza , zobaczymy jak dalej. Takie male biedactwo jak sie patrzy na niego :sorry2: i jak mu z noska cieknie..............:sorry2:biedak.........

Asiek masz dzis wolne jak chcesz to wpadaj, twoj G w pracy a ja z malutkim w domeczku!
 
Juz mnie nie kluje wiec moze jednak stres?

Emilia najprawdopodobniej- jak ja byłam w ciąży to miałam takie kłucia stresowe (edług mojego pana doktora). A potem to już były takie bóle jak ci macica się rozrasta- jak pierwszy raz to miałam to się przestraszyłam( to była moja pierwsza ciąża i to nieplanowana toteż nie wiedziałąm o tym zbyt dużo) ale okazało się, że wszystko ok.
Nie panikuj- czasem więcej szkody robi panika z powodu takiego bólu niż sam ból. Mam nadzieje, że wszystko jest ok:tak:

U mnie od rana jakoś takie nieprzyjemnie z pogodą. Ale Alunia dziś zrobiła mi sliczny prezent- spała do 7:30 :-)
 
Kravat- napodkalam na twego innego posta na innym temacie. Przykro ze mialas takie trodnosci z coreczka. Czy moge sie zapytac jaka to byla infekcja w ciazy ktora mogla do tego doprowadzic? Ja martwie sie o Barnimka i przyszla szczepionke w wieku 12 mies ktora ponoc moze spowodowac to samo i nie wiem co gorsze dac i zaryzykowac czy nie dac i tez zaryzykowac. Jak bys mogla poradzic, jezeli tez orietujesz sie w tej sprawie.

Emilia- bywa ze sie czuje klucia czy inny dyskomfort w czasie ciazy. Ha.... zobaczysz co bedzie jak bedzie blisko porodu- ja to myslalam codziennie ze to juz i ze rodze.:-)
 
Hej dziewczynki ale się rozpisałyście. Jak normalnie siedzę z wami przez weekend to tak tego nie zauważam a teraz trochę czasu zajęło mi nadrobienie tego wszystkiego.
Ja w ten weekned wyjatkowo mialam meza w domu i pomimo ze zrobilam duzo mniej niz normlanie robie to jakos brakowalo mi czasu na wszystko.
Jak tam hallowen? Mysmy byli z kuba na soft play area na party ale znowu nic ciekawego, no coz przynajmniej troche sie wyszalal a ja na przyszlosc wiem ze lepiej nie wydawac kasy na takie party. Co do strojow to o niektorych lepiej sie nie wypowiadac ale coz oni wlasnie sie tak bawia. Mielismy jeszcze pochodzic po domach i pozbierac cukierki ale w tym roku byla u nas wyjatkowa cisza i spokoj bo dzien wczesniej w malym parku zaraz za naszym domem zamordowali kobiete. Straszne. Niby mowili o tym we wszystkich wiadomosciach ale ja nie slucham wiec dowiedzialm sie od policjantow jak poszlam na spacer. swoja droga wszystko stalo sie przed4 rano a oni zaczynali przeszukiwac teren o 2 popoludniu. Takiej ciszy jak od tego czasu to nigdy tu nie mialam. Zawsze po nocach dzieciaki siedza w tym parku i na placach zabaw a teraz nikt sie tu nie kreci a policjanci caly czas tu siedza.
Almani wszystkiego najlepszego, troszke spoznione zyczonak ale nie bylo mnie tutaj i co nawazniejsze szczere :-):-):-)
A co do kupowania dla dzieci to ja dla Kuby ciagle bym cos kupowala, ale on juz tak duzo ma i nie bawi sie tym bo sammemu mu sie nie chce, czasami pomysle o sobie a potem jak juz ide kupic to zastanawiam sie czy naprawde jest mi to potrzebne i bardzo czesto wybieram sie po cos kilka razy zanim kupie o ile wogle kupie. Glupota, przeciez my tez jestesmy wane i powinnysmy sobie sprawiac przyjemnosc a nie myslec tylko o dzieciach.
doveinred co do prezentu to mysle ze fajny i nawet lepszy niz chodzic tylko niestety hałasuje, jednak w obecnych czasach wiekszosc zabawek jest hałaśliwa, nas to wkurza a dzieciaki mają frajdę. Ja miaąlm i chodzić i coś podobnego i chodzik szybko poszedł w odstawkę. A na katarek dla twojego maluszka to polecam wodę morską do noska, wiem że w boots jest i są takie urządzenia na baterie do których wkladasz takie wkłady mięta z eukaliptusem i coś tam jeszcze i one oczyszczaja nosek. A na goraczke wg mnie najlepszy jest nurofen i od razu dziaąl przeciwzapalnie.
Emilia co do twojego klucia to ja tez mysle ze to stres i poza tym macicia ci sie rozciaga, ja tez tak mialam i sie balam, mialam tez straszne klucie tak jakby w szyjce macicy, mowilam poloznej a ona do mnie ze mi sie zdaje, bo niby nie wiem co czuje a prawda jest taka ze przybywa ci wody i krwi w organizmie, macica sie powieksza wiec czujesz rozne uciski. Gdyb ci sie utrzymywalo to zawsze mozesz isc do lekarza albo do szpitala podjechac.
Powracajac do tematu tesciow to ja z moja prawdziwa tesciowa mam tak ze ostatni raz ja widzialam jakis miesiac po slubie o id tej pory zero kontaktu, najbardziej przezyl to moj maz. Obrazila sie niewiadomo za co i zaczela wymyslac straszne glupoty i nie zalezy jej na podtrzymaniu kontaktu. Kuby to nigdy na żywo nie widziaąl, jedynie może na zdjeciach jak ktos z rodziny jej pokazal. Sama odezwala sie raz jak Kuba sie urodzil to powiedziala mojemu mezowi ze gratuluje i sie rozlaczyla.
Oj u mnie dzisiaj paskudna pogoda zreszta jak przez caly weekend. Moj kuba na dodatek cos podziebiony i goraczke ma wiec dzisiaj zostaje w domu. Mam nadzieje ze jakos przezyjemy razem ten dzien.
Dziiaj czeka mnie wizyta u poloznej, pewnie i tak niczego ciekawego sie nie dowiem ale przynajmniej poztaram sie nie zapomniec o papierach na ten sure maternity grant bo ostatnio zapomnialam a to nie ma na co czekac tylko tzreba kase zalatwiac tym bardziej ze swieta sie zblizaja. Ja juz zaczynam przeszukiwac internet w poszukiwaniu prezentow i jak zwykle nie mam pomyslow co dla rodzicow i tesciow i mojego meza.
Witam nowa kolezanke, fajnie ze sie rozwijamy na tym forum
 
Isabelll- jestes a juz myslalam,...........
mam cos takiego do noska nazywa sie Nasosal to tylko znalazlam w bootsie dla dzieci ponizej 6 roku zycia. Moze to to oczym mowisz. Ale placze jak mu to wtryskuje. niechce nic do noska.... szkoda ze niemam gruchy to by bylo pomocne....
 
Dobrze wiedzieć iż takie kłucie lub uczucie ucisku to normalne. Bo jak poczuję to będę wiedziała że to normalne, i że nie ma co panikować. A ja chyba jestem panikarą.
 
reklama
Isabelll- jestes a juz myslalam,...........
mam cos takiego do noska nazywa sie Nasosal to tylko znalazlam w bootsie dla dzieci ponizej 6 roku zycia. Moze to to oczym mowisz. Ale placze jak mu to wtryskuje. niechce nic do noska.... szkoda ze niemam gruchy to by bylo pomocne....

Oj ja tez myslalam w piatek i sobote juz chcialam po meza dzwonic ale przeszlo. Moj tez plakal ale to naprawde pomaga, ja caly czas to Kubie daje, teraz juz sie przyzwyczail ale tez mialam duzy problem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry