cytryna współczuję nocek. mam nadzieje,że w końcu przestaniesz się przejmować zwykłym mruczeniem i się zaczniesz wysypaić.
przerazona u nas też Nati miała taki okres,ze zaczynała mniej spać w dzień i jak była zmęczona to ciężko jej było zasnąć. U Nataszki to samo mineło,mam nadzieje,że u Was też się w końcu unormuje. Również polecam rutynę.
isabell to super,że masz odzew na ogłoszenie. Mam nadzieje,ze znajdziejsz kogoś fajnego i przestaniesz się w końcu martwić i stresować.
Ja dziś pół dnia spędziłam w Glasgow u znajomych na ploteczkach zamiast ogarniać rzeczy przed wyjazdem. Ale mam już wszystko co potrzebuję zabrać poprane,lista niezbędnych do zabrania rzeczy zrobiona,parking na lotnisku zabukowany wiec postęp jest. No i TŻ miał pracować do soboty ale ustaliliśmy,że dziś popracuje dłużej i od jutra już zrobi sobie wolne wiec pomoże mi w zakupach,sprzątaniu (bo w chacie znów nieład i bałagan),no i w pakowaniu-on jest w tym zdecydowanie lepszy niż ja a jakby pracował to bym go miała przez 2h rano z czego by odpoczywał przed pracą i nic nie pomógł. Więc cieszę się,ze już odpuścił te ostatnie 2 dni.