vampiria chyba wszystkie mamy tak przesadzaja

ja nawet na glupim zamknietym placu zabaw u nas w miescie panikuje czasami. caly w materacach, w sam raz na Filipa wiek a ja ciagle obserwuje co on robi itd. raz ja chodzilam po sklepach a moj M poszedl z nim wlasnie na ten placyk,wpadam tam a moj M sobie siedzi, kawke popija i Filip hulaj dusza...ja prawie zawal,ze jak,ze co, a moj M ze on juz duzy,ze tam mu sie nic nie stanie i niech sobie chlopak radzi.no i fakt...poradzil sobie

moj od marca idzie do przedszkola bo juz 3 latka skonczone bedzie, teraz chyba go zapisze tylko do airdrie do polskiego przedszkola zeby troche sie rozkrecil i moze zaczal mowic(?) juz powaznie zaczynam sie martwic powoli bo ma 2,5roku a w zasadzie dalej mowi swoje zdania, znaczy zrozumiale,ale takie pomieszane typu: mama bwww jaaa (mama ja bede jechal samochodem), mama dzidzia aaaa nie (mama dzidzi nie spi) itp itp. i w ogole nie chce powtarzac nowych slow :/ juz powaznie nie wiem czy nie zaczac cos dzialac jak widze dzieci 2latka i nawijaja zdaniami normalnymi

fakt faktem Filip nigdy nie mial etapu,ze gadal po swojemu jakiegos "dabadibu tupalupa" itd

jak cos zaczynal mowic to tylko zrozumiale dla nas rzeczy wiec nie wiem...
poza tym pogoda straszna choc dzisiaj fajnie cieplo bylo. wkurzona chodze od poniedzialku bo z mojego konta zniknelo w jeden dzien 210f,a nic nie kupowalam...okazalo sie,ze ktos moja karta gral sobie w kasynie internetowym zagranica i rozwalil cala kase ktora byla na moim koncie

oczywiscie 3dni probowalam dodzwonic sie do lloydsa!! ciagle przekierowania, godziny na tel i doopa, udalo sie dzisiaj w koncu, jutro maja pieniadze zwrocic...masakra. a co lepsze, moj M jakies 1,5miesiaca temu mial to samo, te same transakcje, takie same kwoty na to samo, z tym ze jemu zniknelo 30f a nie ponad 200! szok, nie polecam tego banku,zabezpieczenia maja strasznie slabe,dobrze ze chociaz oddaja pieniadze i nie trzeba sie z nimi o nie wyklocac. bede zagladac dziewczyny, pozdrawiam Was cieplo w te zimne dni
