Hej dziewczyny...sporo czasu tu nie zagladalam bo faktycznie myslalam ze forum padlo....ale i tak duzo do czytania nie mialam ;-)
Fajnie jak dzieci od razu sie zaklimatyzowuja w przedszkolu...moj synek byl troche oporny bo mu to zajelo ok.miesiaca a to dlatego ze pod koniec roku ma ur.,i ta przerwa swiateczna troche go odzwyczaila...


No a potem juz bylo wszystko ok. Teraz jak nie idzie do przedszkola to sie wkurza i protestuje

Co do jezyka to powoli zaczyna cos tam gadac zdaniami,krotkimi ale zawsze....
Mamy takich znajomych co maja corke 2 letnia i ona tylko bajki po ang.oglada,w przedszkolu tez a nawet oni gadaja z nia po ang. Wielce sie tym szczycili ze ich dziecko tylko po angielsku gada,ale teraz to sami doszli do wniosku ze zrobli blad... bo nawet z dziadkami wnuczka nie moze pogadac

Teraz beda mieli drugie dziecko i jak mowia nie zrobia tego bledu,bo dziecko zawsze sie nauczy ang.w przedszkolu,szkole,podworku....a polskiego nigdy,jak rodzice jej nie naucza....

My rozmawiamy tylko po polsku,a maly jak oglada bajki to sam czasami sobie zmieni jezyk a to pol. a to ang. ;-)
Z reszta duzo slowek lapie w przedszkolu, a jak czegos nie rozumie to mowi ze pani mowila to i to i co to znaczy....??

No zima juz probuje sie zadomowic na dobre...wczoraj snieg a pozniej odwilz...a dzisiaj chlapa ze mnie doprowadza do szalu,bo sypia sola i buty non stop biale
