reklama

Mamy ze Szkocji

reklama
Uffff no normalnie usypianie mojego dziecka to jest mega proces :)
To wszystko tak długo trwa i co wieczór awantura...od jakiegos czasu moje dziecie musi przed snem sobie pokrzyczeć. Krzyczy krzyczy ja ja uspokajam i w jednej sekundzie nagle usypia i nastaje cisza :) no ciekawe zjawisko.
Kobietki tak kusicie tymi kawkami ze cos czuje że tez sie kiedys specjalnie wybiore do stolicy aby sie dołaczyc do tego waszego kawkowania :)
 
ojj wieje tak ze wszystko za oknem fruwa:eek::no:jesli rano tez tak bedzie to ja na spotkanie nie dojade bo mi mala z wozka wywieje:zawstydzona/y::-(a w srode mam szczepienie i nie chciala bym jej zaziebic:zawstydzona/y:


[edit] no to bede na 100%.w nocy tak wialo ze na budowie wszystkie ogrodzenia wywalilo i sporo smieckow fruwalo po ulicy:szok: ale sie troche uspokoilo to szkraba zawine i zapatule i ok 10 rano smogam na autobus:-)(ja mam do was niesety cala wyprawe z pod pentland hills na leithwalk czyli w zaleznosci co z autobusem moze nawet sie troszke spoznie:zawstydzona/y::-()
do zobaczyska:-)
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry. U mnie też wieje, ale świecie słoneczko za to:tak: Uff....zazdroszczę wam tego spotkania. Za pół roku ide na prawo jazdy i jak zdam to będę mogła przyjeżdżać i tyle:-p
 
Witam
U mnie też wieje ale słońce świeci więc może na jakiś spacer się wybiorę.
Suwaczki wymieniłam a ciążowy już sobie odpuściłam, już mi się nie chce odliczać.
Ja jak narazie zabrałam się za sprzątanie.
Też wam zazdroszczę tej kawki ale o tym już chyba pisałam. Coż jak już dojdę do siebie po porodzie (ciekawe kiedy to nastąpi???) to wsiadam w auto i też się na kawce melduje.
 
reklama
Ja oczywiscie potrzebowalam 15 min zeby sie zwlec z lozka i teraz latam:)
U nas podobno tez wialo w nocy-Romek mowil.Teraz ladnie, slonecznie-tak przez okno.
Isabell dobry ruch z tym suwaczkiem-nie bedzie cie draznil:)
Trzymajcie sie dziewczyny
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry