Witam dziewczynki. U mnie dzien zaczął się fatalnie. Mój J zadzwonił rano do pracy że nie przyjdzie bo się rozchorował, bo w ostatnich dniach na dachu robił a jutro zaczyna urlop a oni do niego nie ma sprawy bo i tak od jutra jesteś zwolniony. Więc fajny okres nam się szykuje i to akurat przed świętami. A dopiero co wydaliśmy kupę kasy na prom do Polski. Aż mi się nie chce o tym wszytskim myśleć.
Maja dzisiaj strasznie marudna, nadal mamy problemy z kupką i strasznie się męczy bidulka, ale byłyśmy na spacerku i teraz jeszcze śpi. Najwyżej pozniej jeszcze raz pojdziemy skoro to pomaga jej się uspokoic.
Mama dzisiaj poleciala do domu, fajnie ze była bo duzo mi pomogla ale rozpuscila mi Kube strasznie, wogle przestal nas sluchac bo miał babcie i strasznie pyskaty się zrobil, wiec ze mój J nerwowy jest to były wrzaski na co moja mama ze zle robimy ze krzyczymy. Oj trzeba jakos wrocic do normalnosci.
Almani ja też tak robię, ale bardzo często zajmuje nam to dużo czasu i np. uleje jej się jak już ją położę do łóżeczka i chociaż też staram się ją położyć na boku to często zaczyna mi się krztusić a czkawka to już standard. Słodka była ta twoja Alunia, teraz oczywiście też jest.
Ewa ja teraz też wszystko kupowalam od nowa, bo po Kubie powiedziałam że nie chcę więcej dzieci i wszystko porozdawałam, ale teraz więkoszość mam używane z ebaya za połowe ceny albo i taniej. Łóżeczko podobnie jak Almani kupiłam w Polsce i dokładając koszty przesyłki to za tyle samo kupiłabym nowe na ebay. Wózek kupili nam rodzice, a ciuszki trochę nowych trochę używanych. Bujaczek kupiłam używany, kołyskę tak samo.
Kravat współczuję i nie daj się zbyc paracetamolem
Doveinred tobie też współczuje, oj pewnie na początku będzie ciężko. Fajnie sobie załatwiłaś z tym urlopem, też nad czymś takim pomyślę jak będę wracać do pracy. Tylko ja jeszcze nie wiem czy wróce na nocki czy dniówki. Wolalabym nocki bo wtedy łatwiej z dziećmi. Ale to wszystko się okaże jak będę wracać do pracy.
Makta moja Maja tak samo jak ją dam do łóżeczka to zaraz oczy szeroko otwarte a w gondoli spi. Natomiast nad ranem to najlepiej z mamą w łóżku, wtedy uda nam się przespać karmienie nawet o 2 godz.