Mia26
mamineczka lipcóweczka ;)
hello!
Trochę mi net nawalał a właścieiwe lap i z tego powodu miałam mini przerwę w odwiedzaniu stronek;-) Teraz za to jestem:-)I powoli nadrabiam. Wiele się tu pozmieniało..przede wszystkim jest co czytać co mnie bardzo MOCNO cieszy
Fajnie jest czytać o miejscu do którego planuję pojechać- mogę się nastawić psychicznie i logistycznie
Jeśli chodzi o mój przyjazd do Walecznego Serca to najwcześniej na wiosnę 2008.Na wiosnę,bo podobno najłatwiej jest się wtedy w Szkocji zakochać, choć nie wątpię,że nawet bez wiosny też można;-) Trochę boję się nadal lecieć z małą samolotem- nie wiem jak sobie poradzę mimio tego,że będzie miała wtedy "prawie" rok;-)Na szczęście mam trochę czasu żeby sobie to przemyśleć i zrobić sobie wizualizację;-)
Jak na razie przyzwyczajam się do szkockiej pogody, bo jakoś ostatnio takowa nawiedziła Polske a przynajmniej zamieszkiwany przeze mnie Poznań. Już się nie mogę doczekać tego wyjazdu i żeby trochę sobie pozwiedzać i przede wszystkim zmienić otoczenie i klimat..Ehhhh...Szkocjo,Szkocjo..
Trochę mi net nawalał a właścieiwe lap i z tego powodu miałam mini przerwę w odwiedzaniu stronek;-) Teraz za to jestem:-)I powoli nadrabiam. Wiele się tu pozmieniało..przede wszystkim jest co czytać co mnie bardzo MOCNO cieszy
Fajnie jest czytać o miejscu do którego planuję pojechać- mogę się nastawić psychicznie i logistycznie
Jeśli chodzi o mój przyjazd do Walecznego Serca to najwcześniej na wiosnę 2008.Na wiosnę,bo podobno najłatwiej jest się wtedy w Szkocji zakochać, choć nie wątpię,że nawet bez wiosny też można;-) Trochę boję się nadal lecieć z małą samolotem- nie wiem jak sobie poradzę mimio tego,że będzie miała wtedy "prawie" rok;-)Na szczęście mam trochę czasu żeby sobie to przemyśleć i zrobić sobie wizualizację;-)
Jak na razie przyzwyczajam się do szkockiej pogody, bo jakoś ostatnio takowa nawiedziła Polske a przynajmniej zamieszkiwany przeze mnie Poznań. Już się nie mogę doczekać tego wyjazdu i żeby trochę sobie pozwiedzać i przede wszystkim zmienić otoczenie i klimat..Ehhhh...Szkocjo,Szkocjo..
.
Niby każdemu dziecku w jakimś wieku przychodzi samodzielne zasypianie łatwiej i może te trzy miechy to nie ten wiek?!
Narazie jak znowu znajde chwilke to tu wpadne
) i jestesmy traktowani tak samo jak małżeństwa, wszedzie (tzn. w urzedach np.) mowiny ze jestesmy partnerami oni to tutaj traktuja na rowni z malzenstwem.