hej kochane,
niestety porodówki to ja szybko nie odwiedzę chyba. bylam dziś na badaniu "docipnym" i się okazalo, że zero rozwarcia, szyjka na 3, nic nie skrócona. próbowala babka masować, ale mówi, że nie mogla dosięgnąć za bardzo, bo szyjka za dluga.
dala mi skierowanie na wt. podobno wsadzą jakiś material z prostogladyną i będą czekać do środy. jak nie urodzę, to w śr żel, a potem pewnie kroplówka.
tragedia , zalamana jestem. mówila, ze moze coś ruszy, po tym masowaniu, ale pewnie nmie.
powiedziala też, że mogę próbować oleju, mam próbować wszystkiego.
a spacery to robię codziennie, seks też, liście malin, papryka chilli - nic nie dziala.