No dokładnie, dopóki pracowałam to nie miałam siły na ćwiczenia a jak miałam dzień wolny to głównie odpoczywałam, dopiero jak poszłam na zwolnienie to zaczełam regularnie ćwiczyć ale wiadomo że na miarę swoich możlwości i z rozsądkiem, bo na początku wydawało mi się że mogę dać sobie "w kość" czyli zmęczyć się przy ćwiczeniach tak jak przed ciążą a potem to odcierpiałam. No a już od dłuższego czasu tylko spacerki. Ja na basen nie chodziłam bo nie lubię i poza tym nie umiem pływać więc ja na basen to tylko z dzieckiem żeby się wyszalało, chociaż mój Kuba jest teraz lepszy ode mnie. Za jakiś czas będę chodzić z następnym, ale koleżanka chodziła i poleca. Natomiast jeśli chodzi o jogę to nie wiem czy jest ona bezpieczna w ciąży. Ja po ciąży mam zamiar zacząć chodzić na jakiś fittnes ale pewnie na zamiarach się skończy