• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamusie 2017

Kalolek super! Ja już się środy nie mogę doczekać, obawy oczywiście są, ale jestem dobrej myśli :)

Ciasto marchewkowe w piecu, mam nadzieję, że będzie jadalne i urośnie trochę. A tak mnie to zmęczyło w tej temperaturze jakbym dyszkę przebiegła ;)
 
reklama
Nadia433 u mnie w mieście każdą ciężarną z krwawieniem lub nawet plamieniem zatrzymują na obserwacji ... ja leżałam 3 dni mimo ze nie plamiłam tylko mnie mocno brzuch bolał. A tych co miały plamienia/krwawienia to nie wypuszczali dopóki całkiem nie przestało lecieć
 
Te plemienia miałaś jakies duże, ze zatrzymali Cie w szpitalu? Ja plamilam ok 2 tyg i żaden lekarz nie skierował mnie do szpitala. Ustalili u Ciebie jakas przyczynę, albo stosują jakies leczenie w związku z tymi plamieniami??? Przeważnie dają duphaston i każą oszczędzać sie
Nie, plamienia były małe. Dostałam duphaston, który już brałam od dwóch kresek na teście. A to że względu na to że w pierwszej ciąży też krwawilam. Nie ustalili przyczyny. Tak jak napisałaś leżeć i się oszczędzać. Nawet mnie jeszcze lekarz nie zbadał a już pisali skierowanie do szpitala.
U nas jest dokładnie tak samo jak pisze Cluue.
 
Nadia433 u mnie w mieście każdą ciężarną z krwawieniem lub nawet plamieniem zatrzymują na obserwacji ... ja leżałam 3 dni mimo ze nie plamiłam tylko mnie mocno brzuch bolał. A tych co miały plamienia/krwawienia to nie wypuszczali dopóki całkiem nie przestało lecieć

Ja wyszłam 2 dnia na żądanie, po konsultacji z szefem oddziału, który mnie w tym utwierdził i przyznał otwarcie, że sami mnie nie puszcza bo NFZ. A jakbym miała na koniec plamienia czekać to leżałbym już miesiąc. Prawda jest taka, że w szpitalu nic dla nas na tym etapie nie mogą zrobić ani w niczym pomoc. Jedyne co to nospa i progesteron, w niektórych przypadkach leżenie, ale to można w domu robić bez stresu, który zawsze jest na oddziale patologii ciąży. Jeśli zarodek ma wady i ciąża nie ma szans się utrzymać to niestety żaden lekarz na tym etapie nie pomoże. To brutalnie może brzmi, ale jest prawdziwe. Co innego w późniejszej ciąży, gdy chodzi o skracanie się szyjki itp - tu jest pole do manewru.
 
Ja wyszłam 2 dnia na żądanie, po konsultacji z szefem oddziału, który mnie w tym utwierdził i przyznał otwarcie, że sami mnie nie puszcza bo NFZ. A jakbym miała na koniec plamienia czekać to leżałbym już miesiąc. Prawda jest taka, że w szpitalu nic dla nas na tym etapie nie mogą zrobić ani w niczym pomoc. Jedyne co to nospa i progesteron, w niektórych przypadkach leżenie, ale to można w domu robić bez stresu, który zawsze jest na oddziale patologii ciąży. Jeśli zarodek ma wady i ciąża nie ma szans się utrzymać to niestety żaden lekarz na tym etapie nie pomoże. To brutalnie może brzmi, ale jest prawdziwe. Co innego w późniejszej ciąży, gdy chodzi o skracanie się szyjki itp - tu jest pole do manewru.
Która to twoja ciąża?

Wysłane z mojego HUAWEI P7-L10 przy użyciu Tapatalka
 
reklama
Dziewczyny, jesteście kochane, bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy :*

Byliśmy u lekarza, i generalnie wygląda na to że wszystko jest ok (tzn zaczęłam panikowac teraz bo to była taka szybka wizyta i nie słuchałam serduszka, ale doktor powiedział że jest ok na usg, więc chyba by nie oszukał :(), tylko jest coś co wygląda albo jak malutki krwiaczek który pękł czy coś takiego.generalnie mam zwiększyć dawkę luteiny i leżeć przez weekend. A jutro mam wesele najlepszej przyjaciółki... na szczęście z noclegiem więc większość imprezy po prostu spędzę w pokoju, bo pojawić się muszę...

Więc niby ok,ale ciągle jestem trochę zestresowana. Doktor jest kochany, kazał zadzwonić w niedzielę się odmeldowac jak się czuje.

Z innej beczki, ale macie cudowne psiaki dziewczyny :)))) no bajka :) my się nosimy z zamiarem wzięcia że schroniska, pewnie niedługo to zrobimy :)

Napisane na SM-G920F w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry