reklama

Marcowe mamusie 2017

reklama
Nie wiem jak jest w Polsce, ale mi za każdą wizytę u położnej czy USG w godzinach pracy to pracodawca normalnie płaci jakbym była w pracy. Jest to max 2h ale zawsze coś.
Nie wiem tez jak jest,ale i tak jestem na przymusowym zwolnieniu ze wzgledu na zagrożenie ciazy

f2w3rjjgliu7k28u.png
 
To prawda, jak jestem na USG w szpitalu to wizyta trwa max 10 minut a prywatnie z 45 minut. Lekarz wszystko wyjaśni gdzie są rączki, serduszko jak bije. Całe szczęście trafiłam na Polską położną i jest w stanie mi bardziej wytłumaczyć Angielskie podejście do ciężarnej.
 
Jestem :)
Maleństwo rośnie, słuchałam dzisiaj serduszka :)
Ale przy wziernikowaniu wypatrzyl jakiś brązowy śluz szyjkowy i dostałam Luteine dowcipnie. Przy czym ja nic a nic nie plamie. No i oszczędzać się kazał... ;) i seksu niet.
Aaa no i skierował mnie do por.diabetologicznej bo mi cukier podwyższony wyszedł. Poza tym wszystko ok.

Napisane na SM-A300FU w aplikacji Forum BabyBoom
Dobrze ze z dzidzia wszystko ok;)

Napisane na PAP5451DUO w aplikacji Forum BabyBoom
 
Nie wiem jak jest w Polsce, ale mi za każdą wizytę u położnej czy USG w godzinach pracy to pracodawca normalnie płaci jakbym była w pracy. Jest to max 2h ale zawsze coś.
U nas jest tak samo, tylko chyba prawo nie reguluje dokładnie w jakim czasie. Ja jak w lipcu pracowałam ostatnie 2 tygodnie, bo zastępowałam koleżankę i bardzo źle się czułam to przechodziłam jak chce i wychodziłam jak tylko ogarnęłam @ najważniejsze. Płacili mi normalnie a to jest korporacja więc różnie mogli podejść. A teraz dostałam pierwsza pensje jak byłam już na zwolnieniu na ciąże od chyba 08.08 i całkiem nieźle finansowo na tym wychodzę, bo to jest średnia z 12 miesięcy

f2w33e3k0rq6mc1d.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry