Ja też mam pracę biurową i nastawiałam się na pracę do samego końca, jak widać nie wyszło i już leżę. Mam teraz równo 15 tydzień ciąży. Lekarka mnie dosyć solidnie nastraszyła z tym łożyskiem, teraz to mi leci krew taka ze skrzepami, więc jak szłam na wizytę to byłam przerażona, że już po wszystkim. Stwierdziła, że prawdopodobnie będę musiała bezwzględnie leżeć do końca ciąży + cesarskie cięcie na koniec, a jeśli nastąpi duże krwawienie to że lekarze podejmą decyzję o przerwaniu ciąży niezależnie od etapu trwania, bo to zagraża mojemu życiu. Nie wiem, czy chciałam to właśnie usłyszeć... W necie czytam, że niektórym dziewczynom to łożysko się podniosło z czasem, więc liczę na to, że i u mnie tak się stanie. Jak tu leżeć przy dwulatku? Brr... Mąż jeszcze nic nie wie, jutro wróci to mu powiem.