reklama

Marcowe mamy 2015

reklama
Charlie, pewnie, że powalcz. Jeżeli okulista wyda Ci odpowiednie zaświadczenie to będziesz miała podstawę do rozmów z ginem.

Dzisiaj mam gości i od 10-tej kręcę się po kuchni. Jest mi gorąco i już jestem zmęczona. Efekt będzie taki, że jak przyjdą goście to pójdę spać, ha, ha.
 
Witam niedzielnie!

charlie ja mam wadę wzroku -7,5 i juz kiedyś rozmawiałam z lekarzem, czy jest to wskazanie do cc. Ale bezwzględnie okulista ( dwoch pytałam) powiedział, ze nie. Tez sie zdziwiłam. Ale myśle, ze zapytać okulisty jeszcze możesz. Co doktor to inna opinia. A inna sprawa, ze potem w szpitalu wcale nie musza uznać tego zaświadczenia. Mam nadzieje, ze sie wszystko ułoży po Twojej myśli i będziesz miała to co chcesz.

My wczoraj byliśmy na grillu u znajomych, Kropek zjadł kiełbaskę, ale ciasto było przepyszne, nawet lepsze od kiełbaski:) dzisiaj sie wybieramy do supermarketu na wielkie zakupy, bo ostatnie takie były ze dwa miesiące temu i juz pustki w domu.
 
Cześć Dziewczyny
Wadę wzroku też mam i tą historię też przerabiałam. Ja chciałam rodzić naturalnie więc tylko upewniałam się czy to bezpieczne.
Wada wzroku nie jest podstawą do cc
Zwyrodnienia w siatkówce - odwarstwianie owszem.
Krótkowzroczność bez względu na stopień zaawansowania nie jest podstawą do cc. Kuzynka męża też ma dużą chyba -8 i rodziła naturalnie.
Ale jak koleżanki piszą możesz popytań lekarzy, jeśli zależy ci na cc.
U nas znów gorąco. W czwartek w długim rękawie, a wczoraj i dziś w gatkach.
Pogoda mnie rozpierdziela :-). Dobrze że teraz nie mam większego brzuszka, bym się chyba zasapała i rozpłynęła;-).
 
Charlie20 Ja rodzilam naturalnie majac wade -7.00 (szkla kontaktowe, okularowe to chyba nawet wiecej). Bylam u okulisty i w PL i w UK i obaj stwierdzili, ze nie ma zadnych przeslanek do cc. Zawsze chcialam cc, bo balam sie porodu, ale jak juz bylam w ciazy to bardzo chcialam urodzic naturalnie. W kazdym razie tak jak sunajka897 napisala, jesli nie ma zwyrodnienia siatkowki to mozna rodzic naturalnie. Takze najlepiej jak pojdziesz do dobrego okulisty i ci powie. Moim jednynym zmartwieniem potem bylo, ze nie moglam rodzic w soczewkach, wiec balam sie, ze wlasnego dziecka nie zobacze. Na szczescie nie zapomnialam okularow.

Jezu jak sie dzis obzarlam! Bylismy u przyjaciol na lunchu i bylo pyyyyyyyysznie! A najgorsze, ze mimo iz jestem obzarta jak bak nadal bym cos zjadla! Swinka!:eek:
 
Ja właśnie wciągnęłam cały słoiczek grzybków marynowanych. Ależ były dobre. I takie zawijaski z ciasta francuskiego z fetą, czosnkiem i oregano... Mniam. A na słodycze patrzę z dezaprobatą.
Macie może jakieś "smaki"?
 
Hej a my po superasnym weselichu i po poprawinach zakonczonych plywaniem stateczkien po duzych jeziorach...bylo bosko oczywiscie na trzezwo i wszyscy wydawali mi sie mega smieszni jak juz przed polnoca wszyscy do siebie sie kleili i wyznawali sobie mega uwielbienia hehehe wygladalo to zabawnie;)malo potanczylam bo balam sie zeby nie przesadzic(maz troche zawiedziony)ale i tak bawilismy sie super!kolo godz 24juz wszyscy zwracali uwage na moj brzuszek(obcisla kiecka i mega wzdecia-zrobily swoje )heheh ale juz nie ukrywamy wiec przyznawalismu racje ze zekamy na drugie szczescie:)))
 
Kobita, ale miałaś fajny wypad. Ale to fakt, że nie pijąc alkoholu można się nieźle ubawić z pozostałych :-D I jeszcze rejs... Piękna pogoda Ci się trafiła. W którym tygodniu jesteś, że już brzuszek widać?

Sealpup, myślisz, że preferencje żywieniowe mają rzeczywiście odzwierciedlenie co do płci dziecka?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wlazłam dziś na Wysoki Kamień, no ledwo mi się udało, nie mam energii i padam na twarz. Najlepsze, że mój młody jak perszing i jeszcze wieczorem biegał i skakał jak szalony :szok:

Wszyscy się schaboszczakami zajadają, a mnie odrzuca. Mam ciągotki do pierogów, naleśników i zup. Nektarynki nie, arbuzy taaaak.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry