ja mam troszkę gorzej dziewuszki... jestem technologiem-cukiernikiem. I teren mojej pracy to cukiernie na terenie całej Polski Zachodniej
też mam problem z opanowaniem spania, ale za kierownicą zasypiać nie wolno... więc staram się jak najszybciej 'obrócić' klientów i wrócić do domu przed 14 :00 bo zwykle po tej godzinie już ledwo żyję i muszę się położyć. To jedyny objaw, który aż tak mi utrudnia życie
poza tym w cukierniach też strasznie gorąco, blachy z ciastem ciężkie, a nie będę tłumaczyć wszystkim pracownikom wszystkich cukierni, dlaczego dźwigać nie mogę 
Zastanawiam się nad L4 bo jazda w ciąży po kilkaset kilometrów dziennie, i to w takim upale jest strasznie męcząca i wręcz niebezpieczna. Nie wiem, może przesadzam... planowałam pracować jak najdłużej (przynajmniej pół roku) ale wygląda na to, że mogę nie dać rady. A pracuję tu ponad 4 lata więc wiem, że zimy są jeszcze gorsze...

Zastanawiam się nad L4 bo jazda w ciąży po kilkaset kilometrów dziennie, i to w takim upale jest strasznie męcząca i wręcz niebezpieczna. Nie wiem, może przesadzam... planowałam pracować jak najdłużej (przynajmniej pół roku) ale wygląda na to, że mogę nie dać rady. A pracuję tu ponad 4 lata więc wiem, że zimy są jeszcze gorsze...