KasikP, wszystko na pewno będzie dobrze! mi gin kazał czekać prawie 4 tygodnie od pierwszego usg (5tydzień), żeby mieć pewność, że dzidzia rozwija się jak trzeba. Najpierw pęcherzyk miał 2 cm, teraz fasolka ma już prawie tyle samo, bo 1,93 cm :-) Także Twoje maleństwo tez na pewno śmignie do przodu i dogoni cała resztę
Zarunia, witaj!
Ducha, oczywiście, że przyjmujemy kolejne marcóweczki - będzie silna reprezentacja wiosennych maluchów ;-) Dopisz się do listy
Co do spania, to nie mam problemu w nocy, budzę się tylko raz na siku. Za to rytuał wstawania trwa ponad pół godziny, bo inaczej wizyta w WC murowana. Najpierw kilka łyczków wody, krakersik, woda, krakersik, odpoczynek, potem powoli spuszczam nogi z łóżka i powoli wstaję. Gdybym np. wstała od razu, to podejrzewam, że mój sprint do porcelany mógłby zadziwić nawet Usaina Bolta

W dzień tylko jestem cały czas zmęczona. W pracy przydałaby mi się drzemka, niestety to nie google
Aha, i wczoraj był wtorek - rytuał wstawania nic nie pomógł, nic nie pomogło. Czy ja już wspominałam, że moje maleństwo nie lubi wtorku (pytanie retoryczne)?
