Sunajka, ja też rodziłam naturalnie i bez znieczulenia. Tak jak tobie wody mi odeszły i rozwarcie 1,5 cm, czyli nic. Poród mi wywoływali. Owszem, bolało. W sumie 11 godzin, ale jak już jest po to się momentalnie zapomina o bólu. Może nie zapomina, ale traci on na znaczeniu. I chyba wolę poród naturalny. I pamiętam jak tydzień po porodzie sama jechałam autem do przychodni, żeby szwy mi zdjęli, bo już spokojnie wracałam do normy.