reklama

Marcowe mamy 2015

dzięki dziewczyny, te pachwiny to w ogóle mnie nie martwią - uznaję je za normę gorzej z tym parciem..ale już lepiej poczekam zobaczę co będzie jutro :) dzięki za odp... bachuta...pocieszyłaś mnie :tak:
 
reklama
Rurka- ja mam od kilku dni takie uczucie, jakby coś ciągnęło mnie za ściany macicy w dół. Już o tym tu wspominałam. Nie jest to bolesne, ale takie... dziwne:) Mam to tylko jak stoję a zwłaszcza, gdy chodzę. I odczuwam przy tym parcie na pęcherz. Raczej nie podejrzewam, że jest to coś niebezpiecznego, ale też powiem o tym położnej w poniedziałek.
 
Rurka pytalam pani dr powiedZiala ze uczucie ciagniecie cisnienia w podbrzuszu kroczu. Jakbys miala ciezarek miedzy nogami jest normalne. I w kolejnych ciazach duzo bardziej odczuwalne.
Pytalam o to w czwartek no w poprzednich ciazach tak tego nie odczuwalam
 
Ostatnia edycja:
KasikZ- dzięki, że to napisałaś;) Zawsze będziemy się pewniej czuć z tą dolegliwością. Ja to już nawet takie teorie snułam, że to się dziecko zaczyna rozpychać:P:P:P
 
Rureczko nie martw się na zapas. Ja też jestem w trzeciej ciąży i często czuję nacisk na szyjkę, na pęcherz, a już ból pachwin to norma. Kilka razy razem z naciskiem bolało mnie podbrzusze. Myślę że jeżeli nie krwawisz, nie twardnieje Ci brzuszek, nie czujesz rozpierającego bólu w krzyżu to nie ma co panikować i na spokojnie odpocząć. Wiem że wszystko to wiesz, jesteś doświadczona w bojach ale wiem też ze czasem trzeba usłyszeć to wszystko jeszcze raz. Dla Ciebie ta ciąża to na pewno większy stres niż normalnie i wierzę głęboko ze wszystko pójdzie dobrze i będziesz znowu mamą. Musisz uwierzyć że limit na to co straszne już wyczerpałaś- zacisnąć zęby i się tego trzymać.
 
dzięki dziewczyny!!! bardzo mi pomogłyście!!!! Dzisiaj czuję się lepiej narazie :happy2: bardzo sie cieszę, ze jutro mam wizytę, zapytam lekarza o te bóle, pewnie odpowie mi to co wy :tak: ale zapytac musze dla świętego spokoju :tak:

ooo właśnie Zuzolinka moja wstała :confused: tak wczesnie.... hmmm idę coś do picia zrobić :happy2: pewnie królewna "tatą tatą" bedzie chciała :-D w wolnym tłumaczeniu: kakao :-D
 
Ja dziś mam pierwszy od kilku tygodni poranek sam na sam ze sobą:D Do tej pory pracowałam na zupełnie inną zmianę i w zupełnie innej firmie niż mój M., więc praktycznie się nie widywaliśmy wcale. Teraz pracujemy razem, a po pracy spędzamy wspólnie każdą chwilę. I jak go bardzo kocham... potrzebuję dwóch godzin dla siebie:)
 
Dzień dobry i miłej niedzieli :)
My dzisiaj do rodziców na obiad, wcześniej na spacer wokół jeziora.
Dzisiaj z rana lekko mnie mdliło, aż się zdziwiłam... jakoś opóźnione mam te objawy :P

Trzymajcie się!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry