Dobry wieczór

Ja po badaniu genetycznym. Robione prywatnie, mój lekarz mnie tam skierował więc 360zł badanie + 100zł za badanie krwi m.in. na PAPPA. Wiem, strasznie dużo i mogłam się postarać o skierowanie na NFZ ale nie wiem, czy by mi dali i czy by mi się udało w tak szybkim czasie umówić... eee tam, ważne, że jestem po badaniu. A więc krótka relacja: przezierność 1.8mm, kość nosowa jest ładna zadarta, przepływ krwi w normie, brzuszek ładny krągły, główka w porządku, wszystkie paluszki u rąk i nóg są. Nie spodziewałam się, że aż tak ładnie będzie widać dzidzię :-):-)
Ruchliwe to moje strasznie. Najpierw miało focha na cały świat i leżało nieruchomo, potem się odwróciło tyłem, a potem podskakiwało na jednej nodze i opadało w dół i tak w kółko

lekarz twierdzi, że morfologicznie bobas jest w najlepszym porządku. Jestem spokojna i cieszę się, że można się z Wami podzielić taką radością

Wydaje mi się, że mój J aż tak tego nie przeżywa jak ja.... przed badaniem się denerwuję, a po jestem taka uradowana. A on też niby szczęśliwy że wszystko ok, ale furii nie ma. To pewnie tak już z facetami jest
