reklama

Marcowe mamy 2015

hej dziewczyny...już jestem po.....otóż NT czyli przezierność karkowa ok..nosek super..badanie ginekologiczne super i usg też super!!!!
ale podal mi jakieś dziwne parametry..mówi,że norma do 0,23 a ja mam 0,19 czyli super tak mi powiedział!!!

a dzidzia tak fikała tak kopała,machała rączkami..brała paluszki do buźki...podciągała nożki,ale się z ginem naśmialiśmy!!!i mówię aż dziw,że ja tego nie czuję..a gin,że mam jescze czas na ruchy
 
reklama
Sunajka, heven, super wiadomości! Gratuluję :)

Ja schudłam na początku 3 kilo, a teraz utyłam 1kg. Myślę, że jakbym się nie zmusiła to wiele bym nie zjadła. Np. jak pomyślałam dzisiaj o zupie, którą zamierzałam zrobić na obiad to aż mi niedobrze było, ale kiedy już ją włożyłam na talerz i zjadłam trochę to zasmakowało i było lepiej. Może to tylko w naszych głowach jest niechęć do czegoś, a jak już mamy zjeść to trzeba się przemóc bo okazuje się, że smakuje.
Wiecie, zauważyłam, że przez kilka dni coś mi strasznie smakuje, a później nagle przestaje mi smakować i przerzucam się na coś innego. Np. przez tydzień jadłam ciągle kanapki z topionym serkiem (to Wasza wina ;) a później nagle przerzuciłam się na żółty. Nie mam tak, że coś mi smakuje, a coś odrzuca. To zależy od dnia chyba :P Jak dzisiaj pomyślę o pizzy to niedobrze mi na samą myśl, jeszcze tydzień temu zjadłabym całą sama :)
Nadal mam katar, to już trzeci tydzień. Może to nie przeziębienie tylko jakaś alergia, minęło tyle czasu a tu tylko katar, nic więcej...
Zaraz się kładę bo oczy mi się kleją. Boże, chodzę spać z kurami i potem z kurami też się budzę :)
 
Ana doskonal Cię rozumiem..mam jota w jotę tak samo..począwszy od jedzenia a na spaniu skończywszy..

odkąd przeszłam zapalenie żołądka mam okropne mdłości.. bez względu na to czy jem czy nie, choć jak nie zjem- gorsze.. czuję się jakby przejechał mnie pociag, a przecież to już IV miesiąc i teoretycznie powinno być lepiej..podejrzewam albo bakterie albo wrzody..

w poprzedniej ciąży przytyłam 18kg, ale nie chciałabym teraz tyle przytyć.. nie chciałabym przekroczyć 70kg! sporo ćwiczyłam przed ciążą, musiałam to porzucić, ale od 18 września biorę się znowu za siebie:tak:wcale nie było mi prosto zrzucić zbędnych kg, nie mówiąc o ciązowym flaczku

gratuluje wizyt i wyników
 
Ostatnia edycja:
kartagina oczywiście zapraszamy rozgość się dopisz do listy marcóweczek, napisz coś o sobie
Witamy z otwartymi ramionami :-)

Ja dziś ważenie u położnej i jeszcze kilo mi zostało do wagi sprzed ciąży czyli przytyłam na razie minus 1
Wina braku apetytu i nie jedzenia słodyczy

Dziś na wizycie miałam widownie mój mąż z córką, córa patrzy w monitor i mówi i co jedno jest drugiego nie ma nie schowało się gdzieś :-(. A gin nie nie ma jest jeden dzidziuch. Maja sobie wymarzyła dwójkę chłopca i dziewczynkę. Patrzy na monitor i mówi patrz mamo pępowina jest, a nikt wcześniej jej nie pokazał :szok:.
Wyszła dumna ze swoimi zdjęciami dzidziucha.
 
reklama
Sunajka dzięki! dużo by pisać o mnie... zapraszam na bloga BB- tam jest prawie wszystko.. czwarte w drodze, to już 2 leżąca ciąża, musiałam się oswoić ze wszystkim by wrócić na BB. generalnie łatwo nie jest ale silna i pełna zapału wierzę, że znów się uda:)
USG z dzieckiem? super! ja się nie odważyłam wziąć córy


teraz powalczę z 4 suwaczkiem bo już zapomniałam...:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry