Wiem, że dużo papierkologii jest z tym becikowym teraz. Kazdy z rodziców musi przynieść zaświadczenie o dochodach od pracodawcy, chyba coś ze skarbówki, zaświadczenie od lekarza, ze ciąża była przed 10 tygodniem prowadzona itd. Znajomej kobieta w ZUSie powiedziała, że to jest chyba po to, żeby ludzie o becikowe się nie starali, no bo jak można od młodych rodziców wymagać latania po urzędach i załatwiania tej całej papierkologii. Żyjemy w czasach internetu i komputerów, a urzędnicy między sobą nie mogą dokumentów przesyłać, tylko rodzice z niemowlakami muszą latać.