Anulka zdrówka, pod kocyk i się kuruj chociaż dzisiaj.
Ja dzisiaj z tego stresu, że dziecko sie nie rusza, tzn, ja nic nie czuje, pojechałam do przychodni, akurat trafiłam, że oprócz położnej był również jakiś lekarz i wziął mnie na szybkie usg, przyłożył sondę sprawdził że dzidzia się rusza, pokazał serduszko jak bije i się trochę uspokoiłam, W poniedziałek wizyta to dokładniej obejrzymy co tam się dzieje i kto tam mieszka.
Teraz odpoczywam, bo jutro od rana bedę pichcić, w niedziele mamy rodzinkę na obiedzie z okazji urodzin synka.
Miłego wieczorku.