KRROPELKA
Fanka BB :)
kradz lacze sie z Toba w bolu. mnie tez bierze coraz bardziej... dzis po sniadaniu zapadlam w na sofe pod koldra i usnelam. twardo i krzepiaco. nawet dochodzace zza sciany jakies uderzrnia mlotem nie wybudzily mnie calkiem. moje dziecko tez mnie nie obudzilo. sluchalo sobie grzecznie audiobookow w pokoju swoim i sie bawilo. wiec unioslam sie w lepszym stanie niz rano. jakos tak przed 12.
teraz koncze robic leczo - wlasxiwie to ono sie juz dusi a ja gotuje wode na makaron. i juz sie tym dzialaniem zmeczylam. i mimo, ze mam na sobie tylko koszulke na ramiaczkach to jest mi goraco strasznie.
ogolnie mialam rozne plany, ale jak nas wszytskich cos bierze to i te plany w leb biora. ale do jyska trzeba bedzie sie wybrac do niedzieli, bo w tym tyg u nas jest w promocji nakladka na materacyk. a i koldre musze jedna kupic dorosla, bo mam dwie goscinne a odwiediz mnie brat z zona i synem czyli beda potrzebne trzy.
u mnie ciuszki juz tez czekaja w szafie. tylko kilka tych co dokupilam wczoraj upralam wiec jeszcze nie zaszafione.
a jak moj M poczuje sie lepiej to skreci lozeczko, bo poki co kolyska tylko stoi a lozeczko w piwnicy w kartonie.
i glowa mnie boli. drzemka jej nie uleczyla. ani sok grejfrutowy. pewnie przeziebienie w polaczeniu z durna pogoda mnie tak urzadzilo. za oknem szaro buro i popaduje. nic tylko lezec. i jak tylko zjem leczo to legne.
teraz koncze robic leczo - wlasxiwie to ono sie juz dusi a ja gotuje wode na makaron. i juz sie tym dzialaniem zmeczylam. i mimo, ze mam na sobie tylko koszulke na ramiaczkach to jest mi goraco strasznie.
ogolnie mialam rozne plany, ale jak nas wszytskich cos bierze to i te plany w leb biora. ale do jyska trzeba bedzie sie wybrac do niedzieli, bo w tym tyg u nas jest w promocji nakladka na materacyk. a i koldre musze jedna kupic dorosla, bo mam dwie goscinne a odwiediz mnie brat z zona i synem czyli beda potrzebne trzy.
u mnie ciuszki juz tez czekaja w szafie. tylko kilka tych co dokupilam wczoraj upralam wiec jeszcze nie zaszafione.
a jak moj M poczuje sie lepiej to skreci lozeczko, bo poki co kolyska tylko stoi a lozeczko w piwnicy w kartonie.
i glowa mnie boli. drzemka jej nie uleczyla. ani sok grejfrutowy. pewnie przeziebienie w polaczeniu z durna pogoda mnie tak urzadzilo. za oknem szaro buro i popaduje. nic tylko lezec. i jak tylko zjem leczo to legne.
. chociaz wtedy tez nie bedzie mi na reke chorowanie, bo chce karmic piersia. tyle, ze wtedy zawsze mozna zrobic przerwe w karmieniu i odcisgac pokarm. jak Filipek mial niecale 5 m-cy mialam operacje i po niej pokarm sie nie nadawal wiec odciagalam by piersi produkowaly. a potem wrocilam do karmienia.
. bo jednak jak czlowiek czuje swobode to sie zupelnie inaczej zachowuje. a tak zdazylas jeszcze przed porodem skorzystac.