Ale emocje!!!

Gratuluje rozpakowanym Mamom. I... zazdroszczę, że mają to za sobą!
Jeśli chodzi o wody plodowe jak dostałam od ginki zwykłe paski do mierzenia PH i po sprawie. Albo w aptece są takie paski ph - one są niby do wykrywania infekcji, ale tak naprawdę mierzą ph, czyli można sprawdzić czy to nie wody

i są tańsze niż te wkładki specjalne.
Charlie, ja też obudziłam się chora. I też mam duszności + kołatanie serca, ale to chyba po euthyroxie na tarczycę. Ehhh. "Leczę się" Prenalenem, Tantum verde i naparem z korzenia imbiru, co jakoś nie współgra z moimi falami gorąca. Ogólnie jakoś słabo :/
Elżbietka, Ty mnie rozśmieszasz, czytam Cię od wczoraj i normalnie śmieję się do monitora co Ty wyrabiasz, żeby już urodzić

najpierw wszystkie sie boimy, żeby nie za szybko, a później chcemy już
