z@t
Zadomowiona(y)
Witam się z rana:-) rzecz ma się następująco:jestem chyba jedyną wielorodka która jedzie na ip z fałszywym alarmem:$wstyd wstyd!!!
Dojechaliśmy skurcze z krzyża, ledwo stałam, wiedziałam że to to. Po badaniu, szyjka 1 cm, rozwarcie na 2,5 cm, bez cech odplywania płynu. Kto rysowal byłam o na początku całkiem długie skurcze do 80 , byłam dumna ze jeszcze nie jecze o znieczulenie, a potem nagle nic, myślałam że sprzęt się popsuł, ból wciąż trwał a skurczy brak. Potrzymali mnie dwie godziny pod tym ktg ale musieli wypuścić...główka bardzo nisko, wyczuwalna pod palcami ale jeszcze nie te skurcze.
Lekarka mi powiedziała na pocieszenie ze tak bywa po pessarium. Szyjka tak się ładnie uformuje i zassie że potrzeba mocnych skurczy aby ją zgladzic i dziecko samo sobie drogi nie otworzy. Więc grzecznie wchodze w kolejke i czekam do soboty, chociaż ta moja macica to już tak "ćwiczy"na poważnie.
Jednym słowem najadlam się wstydu i patrzyli na mnie jak na kosmite że po ttylu razach nie umiem rozpoznać. Ale ja wiem że tak właśnie się poród zaczyna tyle że ja poleciałam od razu bo za trzecim razem mogło pójść ekspresowo.
Dojechaliśmy skurcze z krzyża, ledwo stałam, wiedziałam że to to. Po badaniu, szyjka 1 cm, rozwarcie na 2,5 cm, bez cech odplywania płynu. Kto rysowal byłam o na początku całkiem długie skurcze do 80 , byłam dumna ze jeszcze nie jecze o znieczulenie, a potem nagle nic, myślałam że sprzęt się popsuł, ból wciąż trwał a skurczy brak. Potrzymali mnie dwie godziny pod tym ktg ale musieli wypuścić...główka bardzo nisko, wyczuwalna pod palcami ale jeszcze nie te skurcze.
Lekarka mi powiedziała na pocieszenie ze tak bywa po pessarium. Szyjka tak się ładnie uformuje i zassie że potrzeba mocnych skurczy aby ją zgladzic i dziecko samo sobie drogi nie otworzy. Więc grzecznie wchodze w kolejke i czekam do soboty, chociaż ta moja macica to już tak "ćwiczy"na poważnie.
Jednym słowem najadlam się wstydu i patrzyli na mnie jak na kosmite że po ttylu razach nie umiem rozpoznać. Ale ja wiem że tak właśnie się poród zaczyna tyle że ja poleciałam od razu bo za trzecim razem mogło pójść ekspresowo.
bylam pewna, ze jestes juz po. jaki ten nasz organizm jest nieodgadniony... niby sie wydaje, ze juz cos wiesz bo to przezylas, ale jednak za kazdym razem moze byc inaczej. mimo wszytsko uwazam, ze dobrze, ze tam pojechalas i sprawdzilas. a sadze, ze oni juz niejedno tam widzieli i wcale sie az tak nie dziwili. wkoncu nietylko kazda kobieta moze miec inny porod, ale tez kazdy porod tej samej kobiety moze byc inny
.
)