U mnie niemoc pisania
Isia co do alternatywy dla rajstop możesz polować na legginsy- czarne, szare, beż żadnych wzorków. Jak się poszuka to idzie znaleźć

A co do nakładania jeansów uśmiecham się pod nosem i powodzenia życzę

Mój mały od samego początku spazmów dostawał jak mu jeansy/ogrodniczki nakładałam. Na szczęście ja z sekty wyznawców wygody dla dziecka, więc nigdy mnie nie bolało że taki strój mu nie pasuje
Barbra półśpiochy w dobrej cenie powinny być w pepco- mam kilka sztuk 4-letnich stamtąd i jeszcze żyją
Cocosh serio musisz mieć własną koszulę do porodu? Myślałam że takie jednorazowe "watolinowe" wdzianka porodowe są standardem we wszystkich szpitalach. Co do dziecinności małżonka to trochę zazdroszczę

u nas mój jest zorganizowanym "ojcem" a ja krnąbrnym roztrzepanym "dzieckiem", więc relacja mąż-żona jest nieco zaburzona, kiedy mój zaczyna mi ojcować, strofować...
Bursztynek jaki ładny wykład z praw fizyki

też nie rozumiem tych teorii o cyrkulacji powietrza, bardziej chyba chodzi o to, że dziecko może się wdusić w ten ochraniacz. Z drugiej strony są też szkoły mówiące, że niemowlaki mają lęk przed otwartą przestrzenią, a takie "barykady" dają poczucie bezpieczeństwa, przytulności, więc to co Juanę przyprawia o klaustrofobię, na niemowlę może działać odwrotnie.
I przestańcie wypatrywać rozstępów!! Kolejną lawinę na nas ściągacie

jak nie grupowe skurcze/ szpitale to teraz grupowe rozstępy

pierdziele ja się nie oglądam
