reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Ja na chwilke, bo padnieta jestem, od 6 na nogach, w szpitalu ok, badania jurro, warunki jak w hotelu, pokoje jednoosonowe z łazienkami, nowy budynek, wszystko nowe, czyste, widoki za oknem..... sniezka jak na dłoni, okolica piękna, tylko jedzenie typowo szpitalne. Mala czuje sie jak na wakacjach, ma kolezanke za sciana, 3,5 roku, bawia sie, plac zabaw, spacerki. Ale pod wiexzor zaczelo wkac okropnie, 11 st zimno i burza, ulewa.. jutro rano pobieranie krwi.... bedzie sie działo....
 
Sesje super ale u porządnego specjalisty, kolezanka mi sie chwalila sesją swojego noworodka- koszmarek. Pomysly zgapione a wykonanie chałupnicze, te zrobione na drutach śpiochy a'la pszczółka brrrrr !!

Polecam Śledzik na raz lisnera w sosie musztardowym hihi.
objadlam sie i już jestem w wyrku, dobranoc mamuśki.

Mi mężuś kupił i już zjadłam w sosie śmietanowym ... pycha :) a teraz spać, dobranoc :)
 
Ja od kilku dni sama takze nie ma kto mi biegac do sklepu jak mam zachcianki [emoji14]

Ale D. juz jutro wraca ;)

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
 
Eh, ja nie mam zachcianek, nic mi nie smakuje:( słodycze to juz wgl odpadają. Również idę spac w okropnym humorze po kłótni z P. :/ faceci sa gorsi niz dzieci.
 
Ja sie z moim w ciazgu tygodnia trzy razy poklocilam. Z jakies 10p razy rzucilam telefobem itd itd... chyba mna za bardzo chormony rzadza :/

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
 
chyba wszystkie jesteśmy z jednej gliny ... u mnie też dziś była burza w domu, ale mama mnie uświadomiła, że jak będę się denerwować to dziecko będzie tak niedobre jak ja :laugh2:
 
reklama
Sarna chodzę do dr Stankiewicza do Matopatu.

Kamila ja nerwus jestem i w pierwszej ciąży strasznie się denerwowalam. No i coś w tym jest bo póki co Hania ma lobuzi temperament po mamusi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry