Dziewczyny sorry ze tylko o sobie, ale zaraz mnie nerwy rozsadzą. Mialam miec dzis wizytę po 17, juz pomijam fakt ze 4 raz tam jadę zeby potwierdzic ciaze i co - ginekolog zlozyl wniosek o urlop i nikogo nie ma! To są jakies kpiny, rozumiem ze są wakacje,kazdy chce odpoczac ale bycie odsylanym 4 raz to gruba przesada :/ z nerwow mnie tylko brzuch rozbolal, juz mi szkoda słów. W 1 ciąży takich cyrkow nie robili