Melduję się po wizycie,wszystko dobrze dzidzius ma 4 cm i serduszko ładnie bije.Mielismy chwilowy kryzys, bo wyszły mi igg toxo dodatnie,a igm laboratorium zgubilo.Ja z ostatniego badania 3 lata temu wiedzialam,ze toxo nie przechodzilam,więc strach był czy teraz to nie świeża infekcja,ale chwala Bogu zrobilam na cito badania i igm wyszly ujemne,czyli musialam przechorowac w ciagu tych 3 lat.Smieszne jest to,ze przez cale dziecinstwo nie mylam owocow,warzyw,karmilam i opiekowalam sie bezdomńymi kotami i toksoplazmozy nie zlapalam.Teraz jak sie pilnuję to złapałam.