reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
znaczy ja rodzić tez planuje w poznaniu, 50 kmode mnie,ale w tej chwili nie wyobrazam sobie zeby sie przenosic do innego szpitala.chce tylko diagnoze jakąsi wyjsc do domu :p
 
hEJ.

Edit Gratuluje córeczki:)szybko sie dowiedziałas-zazdroszczę:)Ja mam wielka nadzieje dowiedzieć sie za dwa tygodnie,osobiscie czuję "synka":)

Ja tez słyszałam o tej krwi pępowinowej,ale niestety tez sie na nią nie zdecydujemy raczej...

Volka szybkiego powrotu do domciu życzę:)

Mój szpital to masakra...:( do innych szpitali mam też około 60km:(kawałek:( a do mojego 15km...na sama mysl cos mi sie robi...:(

Ja dzisiaj jestem w jakimś dołku,wróciłam ze szkoły i sie polozylam i lezałam i leżałam...zasnęłam i jak wstałam to zła jakaś....:( jutro na zajęcia nie jadę:(
 
Kurczę a my zbieramy na poród prywatny lub polozna. Tez pare tysi... Niektóre z was pisaly o zmeczeniu. Mnie tez to trapi, ale dziś juz jest trochę lepiej. Mam nadzieje że to się utrzyma bo nie mam jak się zająć dzieckiem :(. W poniedziałek mam w końcu wizytę i jestem bardzo ciekawa jak będzie:).
 
Ja mam do szpitala 40km. Najblizej do niego mam i warunki tez nie sa tragiczne wiec nie bede wybrzydzac.

Co do krwi pepowinowej to sie nie zdecydujemy.




Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
 
reklama
u mnie w zaleznosci od tego jaki porod,jesli bede.umowiona.na cc to jade do poznania a jesli okaze sie,ze.mam rodzic naturalnie to zobaczymy...jakos nie wyobrazam sobie jechac w takim stresie rodząc te 50 km
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry