Ja ostatnio u mamy w szafie znalazłam płaszczyk, w którym mam nadzieję pochodzić już do końca. Jakoś nie widzi mi się kupować specjalnie.
Słodkie, uwielbiam

ale po wczorajszym pączku i ciastku, które mi nie podeszło patrzę ostrożniej. Na dodatek w czwartek mam glukozę i już się boję

Ubranka dla Emi kupowałam przeważnie w lumpie, ładne, niezniszczone, niektóre jak nowe. Dużo też dostałam po kuzynach m, no i na odwiedziny też dostałam. Jedynie parę nowych kupiłam.
volka- to ja w pierwszej ciąży przytyłam 16 kg
Isia- haha, u nas też ostatnio w tym temacie cisza. Chciałam w sobotę, to mój sobie flaszkę z tatą wypił i zasnął w 2 min.
Po naszym wczorajszym bałwanie ślad zaginął.
Udało mi się umyć okno w sypialni i zmienić firankę, i co? zaczął padać deszcz
