Cocosh, Serduszko, ale wy to jesteście dzielne babki, czytam Was i podziwiam
U mnie walentynki wczoraj zaczęły sie kiepsko bo z rana zadzwoniła teściowa i zaczęła swoją gadkę, ze za późno na drugie dziecko sie zdecydowaliśmy, ze trzeba było szybciej bo nasza córka jest taka spragniona rodzeństwa i nie ma sie z kim bawić, a teraz będzie taka różnica wieku, ze nie bedą mieli z sobą żadnego kontaktu itd. No tak mńie wkurzyła, ze aż sie poryczalalam ze złości, a najlepsze w tym wszystkim jest to, ze mój maz jest jedynakiem bo twierdza, ze nie mogli mieć więcej dzieci przez konflikt serologiczny, a tak naprawdę to podobno teść nie chciał wiećej...
Wkurza mnie strasznie jak ktoś mi próbuje życie układać, a oni ciagle traktują nas jak małe dzieci i mówią co mamy robić, gdzie pracować, mieszkać itd.
Ja mam termin z usg na 3 marca, z miesiączki na 8 marca, ale póki co dzidzia jest wysoko, czop nie odszedł i skurczy bolesnych brak, co najwyżej brzuch czasem twardnieje. Założę sie, ze przenoszę