Arma11
Fanka BB :)
Mąż często nie widzi, że jego matka robi coś niewłaściwego. Ja też często słyszę od swojego, że jestem przewrażliwiona na jej punkcie i ona ma dobre intencje...Względem mojego męża to na pewno, bo to jej dziecko, ale względem mnie raczej niekoniecznie. W życiu bym z nią nie zamieszkała pod jednym dachem. Chyba bym wolała pudełko kartonowe niż dzielenie z nią przestrzeni... Widuję ją raz na rok na boże narodzenie i uważam nadal, że to za częstoU mnie byla inna sytuacja..bo zaszlam w wiwku 16 lat w ciążę...moja rodzina patolologiczna wiec wzieli mnie do siebie...wieczna wdziecznosc....
Do tego moj nie widzi tego co sie dzieje...bo ona przychodzi jak go nie ma....potrafi mi wywalic rzeczy z komody...zostawic bym posprzatala..a jak mojemu to powiedziałam to nie prawda..zalila siw mojemu ze nie zaprosilam jej na kawe jak goście do mnie przyjechali......on tego nie widzi..moje próby zrobienia czegos koncza sie stwierdzeniem ze wymyslam i sie znow czepiam..a ona..ciagle ze tyle pomagaja a ja tego nie widze...nie wiem juz co robić.....serio...chcialabym byc Pania swojego domu a nie ta druga....mam taki chatakter ze wszystko trzymam w sobie...na tym mieszkaniu mieszkała wczesniej szwagierka..wyprowadzila sie wlasnie z jej powodu...teraz ja mam to samo-.-...dzizys......zebym ja nie byla taka teściowa
Nie wiem dlaczego moj tego nie widzi...
