reklama

Marcowe mamy 2020

Ktory tydzien? :) ja jutro ide na bete i w poniedzialek zeby we wtorek ginekolog sie zapoznal i rozpoznal czy jest prawidlowy wzrost. A ja dziewczyny obudzilam sie z pobolewaniem podbrzusza..:( tez tak macie??mam nadzieje ze to normalne...
Mnie od początku pobolewa. Ale jak zaczął bardziej boleć to poszłam do gina tak dla pewności i okazało sie,że mam zapalenie pęcherza [emoji14] dostałam leki i jest ok. Tzn ciągle troszkę pobolewa,ale jest to znośne.
 
reklama
A jak Wasze dzieci zareagowały na ciążę? Dla mnie to było takie cudowne jak mój 3-latek się ucieszył. Kilka razy dziennie ogląda kropkę z USG i wymienia co będą razem robić . A jak idzie spać to mowi- dobranoc dzidzia. Mam łzy w oczach ze wzruszenia :)

Nie mówiłam jeszcze córce zastanawiam się cały czas czy nie zaczekać dłużej
 
Moj synek tez już wie, powiedział ze spełniłam jego marzenie, modli się do Bozi o zdrowie dla fasolki i śpiewa jej wieczorne kołysanki :)

Dziewczyny ja zaczynam panikować. Większość z was w 5+2 widziała zarodek a u mnie ni było :(
 
Dziewczyny błagam was... wiem, ze dużo przeszlyscie ale takimi postami strasznie mnie dolujecie. Zaczynam sobie wkręcać różne rzeczy... ze serduszko się nie pojawi, ze przestanie bić a nie chce tak myśleć...
Może faktycznie otworzyć osobny wątek dla dziewczyn po poronieniu bo jednak one potrzebują trochę innego wsparcia i faktycznie bez sensu stresować inne. Moja pierwsza ciąża zakończona córeczką która się grzecznie bawi koło mnie była całkiem bezproblemowa i zupełnie nie świadoma, nawet raz nie pomyślałam o poronieniu. Była to naprawdę piękna ciąża taka jak powinna być. Ale po przeżyciach to faktycznie inaczej. Myślę że jakby był inny wątek i tylko by wchodził ten co chce byłoby łatwiej. Bo ja teraz też staram się myśleć pozytywnie że będzie dobrze i faktycznie przykro jest czytać o tych doświadczeniach zwłaszcza jak nie ma żadnego ostrzeżenia. Jak jestem na fb grupach takich specjalnych zawsze są ostrzeżenia i wtedy jak ktoś nie chce to może spokojnie ominąć post. Jestem za tym aby główny wątek był tylko pozytywny i o pierdolach żeby czas lepiej leciał :)
 
reklama
Moj synek tez już wie, powiedział ze spełniłam jego marzenie, modli się do Bozi o zdrowie dla fasolki i śpiewa jej wieczorne kołysanki :)

Dziewczyny ja zaczynam panikować. Większość z was w 5+2 widziała zarodek a u mnie ni było :(
U mnie 4+5 był widoczny jedynie malutki pęcherzyk. :) Ale dr mówiła,że na tym etapie nic nie musi być jeszcze widać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry