reklama

Marcowe mamy 2021

U mnie owoców też z łyżeczki nie chciała....dlatego kupiłam takie siteczko ale silikonowe bo wydaję mi się bardziej higieniczne niż taka siateczka i w tym wsuwa aż miło...jabłko..gruszkę...banana...wsadzam w kawałku a ta sobie gryzie i wysysa co najlepsze:)
Ja na razie cały czas papki bo wydaję mi się , że nie jest gotowa na inną konsystencje jedzenia:)


Mam to samo...gdybym mogła przeżyć życie za młodu jeszcze raz to chciałabym przeżyć je tak samo:)
Nic bym nie zmieniła:)Och ale to były czasy...:)
No ja mam tą siateczkę, ale nie silikonową i chyba będę na razie w tym dawała jej owoce, bo jabłko z siateczki wcinała aż jej się uszy trzęsły 😅 ale będę też próbować dawać ze słoiczka. Moja też widzę, że nie jest gotowa na inną konsystencją, bo dałam jej 2 tyg temu banana tak widelcem zgnieciony i wypluwała.

Ja tak samo życie za młodu przeżyłabym tak samo, piękne wspomnienia 😊
 
reklama
Hahaha, moja koleżanka z Łodzi kiedys tak samo nie rozumiała o czym rozmawiam z takim Panem na chodniku 😂 Ja jestem typowo ze Śląska górnego, z Piekar Śląskich 😁 blisko Bytomia, Zabrza, Gliwic, Chorzowa i Katowic 😁 u mnie w rodzinie wszyscy gwarą Śląską mówią, więc mi ten język nie obcy 😁 od 4 lat dopiero mieszkam w Cieszynie 😉

Moj mąż ze Śląska,ale on nie mowi gwarą. Za to jego babcia to tylko gwarą mówiła. Ja znam niemiecki i te słowa ci pochodza z niemieckiego to rozumiałam ale reszty juz nie 😉 raz nawet mi sie oberwalo,że nie chce z nia rozmawiac a ja nie rozumiałam co ona do mnie mówi. Dopiero dziadek skumal o co chodzi i mi tłumaczył 😂


U nas dzisiaj wjechał brokuł, bylobwieksze zainteresowanie niz marchewką. U nas próby wszystkiego - jest papka, jest rozgniecione widelcem i kawalek do łapki. Poki co wygląda na to,ze blw wygra.

Dzisiaj u nas pierwszy raz sie zdarzylo,ze starsza bawila sie z bratem dużej niż 5 minut. Bawili się razem przez 40 minut a my oboje z mezem gapilismy sie na to jak na jakiś spektakl 😂
 
Moj mąż ze Śląska,ale on nie mowi gwarą. Za to jego babcia to tylko gwarą mówiła. Ja znam niemiecki i te słowa ci pochodza z niemieckiego to rozumiałam ale reszty juz nie 😉 raz nawet mi sie oberwalo,że nie chce z nia rozmawiac a ja nie rozumiałam co ona do mnie mówi. Dopiero dziadek skumal o co chodzi i mi tłumaczył 😂


U nas dzisiaj wjechał brokuł, bylobwieksze zainteresowanie niz marchewką. U nas próby wszystkiego - jest papka, jest rozgniecione widelcem i kawalek do łapki. Poki co wygląda na to,ze blw wygra.

Dzisiaj u nas pierwszy raz sie zdarzylo,ze starsza bawila sie z bratem dużej niż 5 minut. Bawili się razem przez 40 minut a my oboje z mezem gapilismy sie na to jak na jakiś spektakl 😂
Ja się boje ze po papkach będzie mi ciężko na blw teraz córkę przerzucić. Aż mam ochotę jej jutro znow coś dać. I myślę teraz co.
 
Ja dzisiaj dałam pierwszy raz brokuła i kompletnie nie podszedł jej, krzywiła się i robiła takie "bleee" 😅 jutro znów spróbuję. Ale chcę już wprowadzać owocki i dałam dzisiaj jej pierwszy raz jabłko ze słoiczka ( na razie podaje jej wszystko że słoiczka) to tak samo jabłka nie chciała, odwracała ciągle głowę i wypluwała 🙄 szkoda, bo jabłko takie pyszne było 😁 Ale spróbuję też jutro 😁
Wgl jak długo dawałyście posiłki takie całkiem papki? Czytałam, że miesiąc podaje się papki a potem powinno się dać już inną konsystencje. Jak to u Was jest?
Ja papkowate dałam pierwsze 3 warzywa, kazde jadł po 3 dni. Później ugotowałam cukinię z młodą, miekką skórką i rozciapałam widelcem-weszło bez problemów. Także pierwsze grudki jadł już po 10 dniach rozszerzania diety. Teraz czasem daję papkę, a czasem papkę zmieszaną z grudkami. No i gotuję na parze obrane ze skórki całe jabłko i daję mu żeby sobie mamlał, więc w sumie nie wiem czy wtedy ma grudki, czy papkę 😅
 
Ja natknęłam się takie info:

Zobacz załącznik 1320169
Myślę, że każda z nas będzie doskonale wiedziała kiedy, co i jak 🤗

Wierzę w naszą intuicję ✌️
Dokladnie tak jak piszesz. W internecie można znaleźć wszystko i na jeden temat będzie milion rożnych opinii i artykułów. Jednak nic nie zastąpi naszej intuicji. Ja czuję tak, że moje dziecko na razie dostaje konsystencję puree ale może za 2 tyg lub za m- c zacznę mu coraz mniej rozgniatać jedzenie a potem dawać całe kawałki🙂
 
reklama
No ja mam tą siateczkę, ale nie silikonową i chyba będę na razie w tym dawała jej owoce, bo jabłko z siateczki wcinała aż jej się uszy trzęsły 😅 ale będę też próbować dawać ze słoiczka. Moja też widzę, że nie jest gotowa na inną konsystencją, bo dałam jej 2 tyg temu banana tak widelcem zgnieciony i wypluwała.

Ja tak samo życie za młodu przeżyłabym tak samo, piękne wspomnienia 😊
Ja banana daje rozgniecionego widelcem i mały wsuwa aż mu się uszy trzęsą. Zawsze daję takiego bardziej dojrzałego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry