hm, raczej krotko. Doslownie tyle co samo badanie na fotelu. Bynajmniej u mnie bylo krotko, moze pol minuty. No i raczej nie bolalo. Bardzo do wytrzymania. No wlasnie jak KaśkaLi95 pisze. Ja mialam to robione w terminie z miesiaczki na ostaniej wizycie i dosłownie mnie to nie bolalo i było szybkie. Ale u mnie szyjka zawsze juz byla gotowa do porodu tylko jakos nie moglo sie zacząć

mozliwe, ze jak ktos to robi podczas porodu i na skurczu to bedzie bardzo bolalo
to chyba zalezy. Ja jak rodzilam w Polsce to mnie zbadano podczas przyjecia. Potem kolejny raz na 5cm i kolejny 7cm wiec w sumie moze 3-4razy razem i to z łaska

jak ja bym miala wyznaczony termin cc to bym z radością czekała

a tak na spontaniczne rozpoczecie akcji to jak z dusza na ramieniu sie czeka
ja mialam ppbrany w 36+0 i czekam na wynik