No niestety ja mam taką wadę, że nie bardzo wogole chcieli bym była w ciąży, ale to było moje marzenie. Moja kardiolog wiedziala że prędzej czy później będę chciała jednak spróbować być w ciąży. Ale zdecydowałam się na to, wiem że jest to ryzyko. Ogólnie nie planowaliśmy na teraz, ale życie wybrało, ogólnie też powiedzialam że jeśli będzie mi dane być w ciąży to w niej będę i narazie jest wszystko super.
Z samą ciążą nie mam problemów wszystko jet prawidłowo, zdrowo i moja dziewczynka też z badań prenatalnych wszystko ma w najlepszym porządku tak jak ma być na ten etap ciąży. Przybiera ladnie na wadze rośnie, ruszą się ładnie. Mam nadzieję że będzie tak do końca

Ja tak dokładnie nie wiem kiedy beda chcieli mi rozwiązać, bo póki jest dobrze ze mną, ja się czuje dobrze, żadnych zmian nie mam, nie mam dolegliwości jakiś dziwnych związanych z sercem to wydaje mi się że będą chcieli bym była jak najdłużej, no ja tak samo twierdzę.
Aczkolwiek jak już minę 30tydz to będę spokojna że wrazie czego wiem ze małą ma bardzo duże szanse na normalny rozwój idp.
Niby od 32tyg jest największe obciążenie dla serca, ale tego dokładnie nie wiem. Termin wyliczony mam 8/9marzec, więc jeśli pod koniec stycznia lub w lutym jakoś dojdzie do rozwiązania to mysle że nie będzie takiej tragedii

wiadomo ja sobie dmucham na zimne. Byle jak najdłużej było tak super jak teraz